W niedzielę „najbardziej ekstraklasowa” drużyna 2. Bundesligi przyjechała do silnego lidera z Gelsenkirchen. W wyjściowym składzie byli choćby Benjamin Kallman, Daisuke Yokota czy Maik Nawrocki. Ten ostatni był jedynym Polakiem na boisku, a jako obrońca stanął naprzeciw wyjątkowo dużego nazwiska: Edina Dzeko w ataku S04.
Sprawdź szczegóły meczu Schalke 04 - Hannover 96

Właśnie Bośniak zapewnił Schalke prowadzenie w 29. minucie, a jego asystent – Kenan Karaman – wkrótce sam dopisał się do listy strzelców i po 45 minutach na Veltins Arenie było przekonujące 2:0. Sytuacja odwróciła się po przerwie, gdy Dzeko wyleciał po czerwonej kartce już w 53. minucie i otworzył drzwi do powrotu gościom.
Piłkarze H96 wydawali się bić głową w mur, aż w 79. minucie piłkę na 11. metrze mógł ustawić sobie Enzo Leonard. Loris Karius obronił jego próbę, wybijając piłkę na rzut rożny. Po stałym fragmencie golkiper musiał jednak skapitulować, gdy Maik Nawrocki głową dobił piłkę na dalszym słupku.
Po sygnalizacji liniowego trafienie anulowano, ale VAR potwierdził, że Polak nie spalił. Obrońca zapewnił więc kontakt w 82. minucie i zagwarantował wielkie emocje w końcówce. Fani Schalke byli bliscy oddechu ulgi w 90+8. minucie, gdy minęło już siedem doliczonych minut, ale górna piłka Mustaphy Bundu trafiła na głowę Benedikta Pichlera i ten w ostatnim zagraniu meczu zapewnił wyrównanie tuż przy słupku.
Remis 2:2 oznacza, że Schalke utrzymuje pozycję lidera po 26 kolejkach, ale już tylko z dwoma punktami przewagi nad drugim zespołem. Z kolei Hannover 96 traci do lidera pięć punktów na piątym miejscu.
Według systemu ocen Flashscore to Maik Nawrocki okazał się najlepszym piłkarzem na boisku w niedzielę. Nie tylko zdobył swojego pierwszego gola w 2. Bundeslidze (ma też trzy asysty), ale zaliczył ponad 100 kontaktów z piłką, oddał w sumie dwa strzały i wykonał dwa zwycięskie dryblingi, notując duży wkład w grę Hannoveru.

