Jesienią Śląsk Wrocław miał jedną z najbardziej dziurawych defensyw w górnej połowie tabeli Betclic 1. Ligi. Tylko Miedź Legnica straciła więcej bramek (36 przy 31 Śląska). Dodatkowym osłabieniem był transfer wychodzący Serafina Szoty, dlatego kibice mogą z pewną nadzieją przyjąć dzisiejsze wieści.
Lamine Ba to 28-letni Mauretańczyk, który przeszedł pod radarami polskiej piłki, poczynając od włoskiej Primavery, przez Cypr, trzecią ligę holenderską, aż dotarł do chorwackiej HNL.
W tamtejszej elicie odnalazł się w barwach Varazdinu, z którym rozegrał popisowy sezon 2024/25. Nie tylko sam zagrał w aż 31 meczach ligowych i zdobył gola, ale jego zespół uplasował się tuż za podium, wchodząc do kwalifikacji Ligi Konferencji.
Po tych występach jego wartość skoczyła ze 150 do 600 tys. euro, a że umowa z Varazdinem właśnie miała się zakończyć, zawodnik skorzystał z możliwości przeprowadzki. Śląsk Wrocław nie zdradził kwoty odstępnego, za to pochwalił się umową na półtora sezonu, z dwoma dodatkowymi w opcji.
