Walkower dla Wisły Kraków? Najpewniej, ale Śląsk może oberwać jeszcze mocniej

Zaktualizowany
Walkower dla Wisły Kraków? Najpewniej, ale Śląsk może oberwać jeszcze mocniej
Walkower dla Wisły Kraków? Najpewniej, ale Śląsk może oberwać jeszcze mocniejFlashscore

Jeśli Wisła Kraków faktycznie nie pojedzie do Wrocławia w sobotę, ruszą obrady komisji dyscyplinarnej. Według Cezarego Kuleszy, oba kluby mogą zostać walkowerem w przypadku nierozegrania meczu. Śląsk może dodatkowo zapłacić bezprecedensowo wysoką karę.

Po bezprecedensowym komunikacie prezesa Jarosława Królewskiego piłkarska Polska z jednej strony zaczęła się gotować od dyskusji, ale z drugiej… wyczekuje informacji, co to właściwie oznacza. Wiele będzie zależeć od kompletu rozpatrzonych czynników i pełnego kontekstu zdarzeń.

Walkower na niekorzyść Wisły Kraków wydaje się pewny – ta kara wynika wprost z regulaminu rozgrywek i trudno o inną interpretację. Jednak Cezary Kulesza podczas łączenia ze studiem TVP Sport zasugerował, że kroki zostaną podjęte dopiero wtedy, gdy mecz faktycznie się nie odbędzie.

"Musimy działać stopniowo. Konsultujemy wszystko z działem prawnym. Jeżeli będzie taka możliwość, to będzie obopólny walkower. Z regulaminu wynika, że dostanie Wisła, bo nie dojedzie na ten mecz, ale tak samo może dostać Śląsk Wrocław" – zapowiedział prezes PZPN. Podczas tego samego łączenia zapewnił jednak, że "będą to potężne kary".

Aktualny układ tabeli w Betclic 1. Lidze
Aktualny układ tabeli w Betclic 1. LidzeFlashscore

To byłby bardzo poważny cios w cele sportowe obu klubów walczących o awans do Ekstraklasy. O ile Wisła musiała go wkalkulować w swoją decyzję, o tyle możliwość walkowera dla Wrocławian stanowi zaskoczenie. W takim przypadku nie tylko Śląsk nie zyskałby nic w tabeli, ale też miałby odjęte 3 gole, analogicznie do Wisły.

Dodatkowo, jak twierdzi Tomasz Włodarczyk (Meczyki.pl), Śląsk Wrocław może dostać bardzo dotkliwie po kieszeni. W grę wchodzą kary rzędy nawet 5 milionów złotych, choć realnie pułap będzie znacznie niższy. Dla kontekstu warto przypomnieć, że dotąd kary za niezgodną z przepisami odmowę wpuszczenia kibiców drużyny przeciwnej szły najwyżej w dziesiątki tysięcy.

Otwarta pozostaje kwestia, czy sprawa nie będzie miała kolejnych zwrotów. Już po publikacji tego tekstu Jarosław Królewski zasugerował, że na przesądzanie o walkowerze przeciwko Wiśle jest zdecydowanie za wcześnie. "Nie jedziemy na mecz, co wcale nie oznacza że godzimy się na walkower".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen