Wisła była na linach, ale tym razem pokonała Miedź, cenne przełamanie lidera

Zaktualizowany
Wisła była na linach, ale tym razem pokonała Miedź, cenne przełamanie lidera
Wisła była na linach, ale tym razem pokonała Miedź, cenne przełamanie lideraArkadiusz Wiśniewski, MiedzLegnica.eu

Prowadzenie 1:0 do przerwy okazało się wyjątkowo kruche, gdy Miedź w drugiej połowie dwoma golami ogłuszyła Wisłę Kraków. Wiślacy nie wygrali żadnego z czterech ostatnich meczów z Miedzią, przegrywając trzy razy z rzędu. Nie tym razem - dziś "Biała Gwiazda" pokazała determinację w końcówce, gdy Jordi Sanchez i Angel Rodado odwrócili wynik.

Po trzech remisach i walkowerze za niesławny mecz ze Śląskiem, Wisła Kraków w piątek wyszła na boisko szczególnie zmotywowana do odwrócenia trendu i ponownego budowania przewagi na szczycie 1. Ligi. Widać to było po bardzo jednostronnych pierwszych minutach, zresztą zwieńczonych golem.

Sprawdź szczegóły meczu Wisła Kraków - Miedź Legnica

Do trafienia doszło w 8. minucie, gdy długi wrzut z autu przedłużył wysoko Wiktor Biedrzycki w polu karnym, a Angel Rodado miał czas wyczekać na spadającą piłkę. Nie przyjmował, tylko huknął prawą nogą i posłał piłkę blisko słupka, zaskakując Lucicia w bramce Miedzi.

Hiszpan i jego koledzy nie chcieli na tym poprzestać, lecz kolejne gole nie chciały wpadać – Miedź rozbijała ataki i w 19. minucie wyprowadziła ten pierwszy na bramkę Letkiewicza. Mansfeld dostał cudowne podanie, a strzelił obok bramki. Raptem dwie minuty później kibice Wisły nie wierzyli, że Jordi Sanchez nie pokonał Lucicia sam na sam.

Miedź stopniowo zdołała wyrównać rywalizację, ale nie wynik – strzał Antonika z 40. minuty był za słaby, by zaskoczyć Letkiewicza. Natomiast w drugą połowę to goście weszli zdecydowanie lepiej. W 52. minucie rzut wolny ze znacznej odległości bił Jakub Serafin, a przed bramką do piłki wyskoczył fantastycznie Bartosz Kwiecień i wpakował ją w okno

W 60. minucie była szansa na ponowne prowadzenie Wisły, gdy Frederico Duarte wybrał samolubnie strzał z dystansu i był bliski powodzenia – piłka zahamowała na górnej siatce. Miedź wróciła pod pole karne miejscowych i naciskała dalej. Gdy w 64. minucie uderzał Serafin, Letkiewicz zbił piłkę na bok, tyle że tam na dobitkę czekał świeżo wprowadzony Mateusz Bochnak, który dał prowadzenie Miedzi.

Na 20 minut przed końcem z rzutu wolnego próbował Angel Rodado, lecz posłał piłkę nad bramką. Legniczanom pasowało schodzenie do niskiej obrony i destrukcja, a gra na czas tylko dodatkowo wybijała Krakowian z rytmu. Wydawało się, że gospodarze bezradnie boksują w miejscu, nie mogąc spenetrować defensywy Miedzi. Dopiero w 82. minucie to się udało, gdy wysoka piłka od Lelievelda znalazła Jordiego Sancheza na dalszym słupku i w końcu zdobył gola dla Wisły.

Mariusz Jop zmianami, a trybuny dopingiem mobilizowały Wisłę do dalszych ataków i opłaciło się! W 88. minucie Giger posłał wrzutkę na głowę Sancheza. Jego strzał nie wszedł do bramki, ale Rodado mógł szczupakiem dobić z główki i zrobił to, wprawiając widownię w euforię! Doliczony czas nie dał jasnej sytuacji żadnej z drużyn i przy tumulcie na trybunach Wisła powiększyła - chwilowo - przewagę na szczycie tabeli do 11 punktów.

Sytuacja na szczycie Betclic 1. Ligi
Sytuacja na szczycie Betclic 1. LigiFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen