Pozbawiona obu hiszpańskich napastników Wisła Kraków przyjechała w niedzielę do Bytomia, gdzie Polonia z nowym trenerem wciąż szuka pierwszej wygranej w tym roku. Gospodarze zaczęli zdecydowanie lepiej, już po minucie Kwiatkowski spudłował przed bramką.
Sprawdź szczegóły meczu Polonia - Wisła
Defensywa gości była wyjątkowo niespokojna, a fatalny błąd Colleya z 7. minuty powinien dać gola Polonii. Winowajca w ostatniej chwili wybił strzał Andrzejczaka z linii bramkowej. Świetnie spisywał się za to Patryk Letkiewicz, który w 13. minucie świetnie zatrzymał petardę Szymusika z dystansu, a w 22. minucie jeszcze lepiej wybił strzał Zielińskiego.
W ataku Wisła wydawała się nie mieć prawie nic, tymczasem w 39. minucie awaryjne wybicie Letkiewicza dotarło przez Kacpra Dudę do Ertlthalera, ten w polu karnym dograł do Frederico Duarte, a jego nożyce wepchnęły piłkę do bramki. Radość nie trwała długo – potwierdzenie spalonego cofnęło trafienie.
Po zmianie stron Polonia wciąż wyglądała lepiej, ale Duarte mógł indywidualnie zmienić bieg meczu. W 49. minucie z półobrotu dał się zatrzymać Wojciechowi Banasikowi, a pięć minut później w ostatniej chwili jego strzał wybijał obrońca. Ostatecznie wynik otworzył Kwiatkowski w 60. minucie: korzystając z cofniętej obrony Wisły uderzył z linii pola karnego, a rykoszet zmylił Letkiewicza.
Gospodarze zmierzali w kierunku pierwszej wygranej od grudnia tylko przez kilka minut, ponieważ odpowiedź znalazł Marko Bozić w 67. minucie. Cudownie przymierzył pod poprzeczkę zza pola karnego.
Upływ czasu nie zmniejszał poziomu emocji, a oba zespoły przed finałowymi 10 minutami znów umieściły piłkę w siatce. Najpierw Sarmiento pokonał Letkiewicza, a potem rzut rożny skończył się celną główką Colleya. Remis 2:2? Nie, obie bramki anulowano – Kolumbijczyk spalił, a wrzutka z rogu Wisły posłała piłkę poza linię końcową.
Choć mecz trwał dłużej niż przewidziane 90+5 minut, to wynik nie uległ już zmianie. Wisła pozostaje liderem, Polonia pozostaje bez wygranej od początku 2026 roku.

