To spotkanie przypadło pomiędzy dwoma meczami Bayernu w Lidze Mistrzów UEFA z Realem Madryt, dlatego Vincent Kompany zdecydował się na aż siedem zmian w wyjściowym składzie. Mimo to Bawarczycy potrzebowali tylko dziewięciu minut, by złapać rytm i napocząć rywali – piłka trafiła na prawe skrzydło do Konrada Laimera, którego dośrodkowanie idealnie wykorzystał Jamal Musiala, uderzając głową nie do obrony dla Nikoli Vasilja.
Ten gol zrównał Bayern z dotychczasowym rekordem Bundesligi, a Michael Olise zmarnował pierwszą okazję na jego pobicie, uderzając niecelnie z dobrej pozycji. Musiala nie mógł uwierzyć, że nie podwyższył prowadzenia w 27. minucie, gdy po świetnej akcji Joshuy Kimmicha i Raphaela Guerreiro miał kolejną znakomitą szansę. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i przetoczyła wzdłuż linii bramkowej.
Ta niewykorzystana sytuacja mogła się zemścić, gdyby nie kapitalna interwencja Kim Min-jae, który zablokował "murowanego" gola Mathiasa Pereiry Lage, gdy Manuel Neuer był już pokonany. Chwilę później doświadczony bramkarz bez większych problemów poradził sobie z główką Joela Chimy Fujity.
Po drugiej stronie boiska niegroźne próby Toma Bischofa i Laimera nie przyniosły efektu, więc do przerwy Die Roten prowadzili 1:0. Pierwsza okazja po zmianie stron należała do gospodarzy – po efektownym dryblingu Andreasa Hountondjiego ten oddał strzał, ale rykoszet sprawił, że Neuer nie miał problemów z interwencją.
W ciągu kilku minut losy meczu zostały rozstrzygnięte – drużyna Alexandra Blessina oddała Bayernowi 102. bramkę w sezonie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kimmicha piłka została przedłużona głową przez zawodnika Pauli, a Leon Goretzka z woleja zdobył swoją trzecią bramkę w tym sezonie. Chwilę po wznowieniu gry Goretzka przechwycił podanie, piłka trafiła do Olise, który spokojnie podprowadził ją pod pole karne i precyzyjnym strzałem umieścił w dolnym rogu bramki.
Gdy Nicolas Jackson fatalnie spudłował, a Luis Diaz miał strzał dobrze zablokowany po obu stronach godziny gry, wydawało się, że czwarta bramka dla Bayernu to tylko kwestia czasu.
I rzeczywiście, kilka minut później Bawarczycy znów odebrali piłkę na połowie Kiezkickerów, a Musiala obsłużył Jacksona, który tym razem się nie pomylił. Ten gol pozwolił Bayernowi nieco zwolnić w ostatnim kwadransie, ale mimo to zdołał jeszcze wykorzystać kolejne przejęcie piłki – Guerreiro przejął futbolówkę po niepewnej interwencji obrońców i sam wykończył akcję.
To już ósme z rzędu zwycięstwo Bayernu w bezpośrednich starciach, a najbliżej honorowego trafienia gospodarze byli po strzale z dystansu Connora Metcalfe’a. St. Pauli przedłużyło tym samym swoją serię bez wygranej do pięciu spotkań.

