Kane z dubletem, a Bayern pokonuje Werder i przywraca przewagę na szczycie Bundesligi

Harry Kane świętuje pierwszego gola z kolegami z drużyny
Harry Kane świętuje pierwszego gola z kolegami z drużynyFabian Bimmer / Reuters

Seria meczów bez zwycięstwa Werderu Brema w Bundeslidze wydłużyła się do 12 spotkań po porażce 0:3 z prowadzącym w tabeli Bayernem Monachium, który sam przedłużył swoją passę, nie przegrywając już 20. kolejnego meczu wyjazdowego w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Po wysokim zwycięstwie Borussii Dortmund w piątkowy wieczór, na Bayernie spoczywała presja, by ponownie wypracować sześciopunktową przewagę na szczycie Bundesligi. Jednak presja to coś, z czym piłkarze Vincenta Kompany’ego zdążyli się już oswoić podczas jego niemal dwuletniej kadencji, a dzisiejszy mecz rozpoczął się dla nich w typowy sposób – już na początku ich przewaga została nagrodzona rzutem karnym.

Lennart Karl wymanewrował obrońców w polu karnym, po czym został sfaulowany przez Niklasa Starka, a pewny siebie Harry Kane podszedł do piłki i wykorzystał jedenastkę – to już jego 14. gol z rzutu karnego w tym sezonie.

Już trzy minuty później Kane ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem nie z rzutu karnego, lecz po uderzeniu z dystansu. Najszybciej dopadł do bezpańskiej piłki na skraju pola karnego, przyjął ją i precyzyjnym strzałem w róg podwyższył prowadzenie Bayernu.

Werder stanął przed ogromnym wyzwaniem, by wrócić do gry przy wyniku 0:2, ale jeszcze przed przerwą był bliski zdobycia kontaktowej bramki, gdy Felix Agu zdecydował się na indywidualną akcję i mocny strzał, który minimalnie minął słupek bramki Bayernu.

Gdy wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte, Bayern mógłby zwolnić tempo, ale po przerwie nadal atakował bramkę Werderu.

Luis Diaz był kolejnym zawodnikiem Bayernu, który próbował szczęścia, lecz będąc niepilnowany 12 metrów od bramki, oddał zbyt lekki strzał prosto w ręce wdzięcznego Mio Backhausa.

Ostatnie nadzieje gospodarzy na odrobienie strat zgasły 20 minut przed końcem, gdy Leon Goretzka zdobył najładniejszą bramkę dla Bayernu, uderzając technicznie zza pola karnego i trafiając w okienko.

Od tego momentu mecz był już rozstrzygnięty, a Bayern w końcówce spokojnie rozgrywał piłkę, kontrolując wydarzenia i dowożąc zwycięstwo, które ponownie dało mu sześciopunktową przewagę na szczycie tabeli.

Werder wciąż pozostaje w strefie spadkowej, a jego seria bez zwycięstwa w domowych meczach ligowych wynosi już sześć spotkań, co sprawia, że trudno dostrzec szanse na poprawę sytuacji w tym sezonie.

Sprawdź wszystkie statystyki meczu na Flashscore.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen