We wtorek o 20:30 miał się odbyć mecz 17. kolejki Bundesligi pomiędzy Hamburger SV a Bayerem Leverkusen. Jednak gwałtowna odwilż po obfitych opadach śniegu uczyniła z tamtejszego Volksparkstadionu niebezpieczną pułapkę.
Służby nie byłyby w stanie oczyścić ogromnej membrany dachu z mas mokrego śniegu. Biorąc pod uwagę tony zgromadzonych opadów, mogłoby to doprowadzić do tragicznych w skutkach wypadków, gdyby śnieg spadł na kogoś z wysokości ponad 30 metrów. Dlatego w ostatniej chwili podjęto decyzję, że mecz musi zostać rozegrany w innym terminie.
W oficjalnym oświadczeniu HSV zapewnia, że podjęto wszelkie próby w walce o organizację meczu zgodnie z planem. Od zeszłego tygodnia trwało odśnieżanie areny, a jeszcze wczoraj – gdy na membranie dachu powstała skorupa lodu – zatrudniono firmy mające zabezpieczyć drogi dojścia dla widzów. Pylony i krawędzie dachu zostały zabezpieczone, ale to nie wystarczyło.
We wtorek po południu temperatura szybko wzrosła do 4 stopni, przez co pod śniegiem na dachu (a ten obejmuje aż 35 000 m2) zaczęła zbierać się woda. W wielu miejscach nie można było zapewnić jej ujścia, a wezwany na miejsce ekspert uznał, że może nawet dojść do zerwania membrany i upadku ogromnych mas na widownię.
"Bezpieczeństwo odwiedzających stadion, piłkarzy, działaczy i pracowników stanowi kluczowy priorytet przy podejmowaniu tej decyzji. Informacja o nowej dacie i sytuacji z biletami zostanie podana w najbliższych dniach" - kończy hamburski klub piłkarski.
Decyzję o odwołaniu meczu podjęto w ostatniej możliwej chwili - niedługo przed otwarciem bram wejściowych.
To już trzeci mecz niemieckiej ekstraklasy w ostatnich dniach, którego nie udało się przeprowadzić z powodu bardzo intensywnego ataku zimy. Wcześniej na inne daty przełożono spotkania 16. kolejki między Sankt Pauli i RB Lipsk oraz między Werderem Brema i Hoffenheim.
