Poprawa Mainz pod wodzą Ursa Fischera jest wyraźna – w pierwszych ośmiu oficjalnych meczach pod jego wodzą drużyna poniosła tylko jedną porażkę. W sobotę zespół od początku ruszył do ataku, chcąc wywrzeć presję na Lipsku, ale impet został zahamowany, gdy napastnik Benedict Hollerbach musiał opuścić boisko na noszach już w 15. minucie z powodu poważnej kontuzji dolnej części nogi.

Choć Die Roten Bullen wydawali się przetrwać ten początkowy napór, powinni byli przegrywać, gdy Phillip Tietz niepilnowany w polu karnym główkował obok bramki.
RB Lipsk rzadko stwarzał zagrożenie pod bramką rywali, ale tuż przed przerwą Antonio Nusa popisał się indywidualną akcją, zostawiając w tyle Danny'ego da Costę na lewym skrzydle i dośrodkował do Conrada Hardera, który głową skierował piłkę do siatki, zdobywając dopiero drugą bramkę w niemieckiej piłce.
Gospodarze nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo już w drugim kolejnym meczu David Raum sprokurował rzut karny. Został ukarany za przewrócenie Tietza w polu karnym, a Nadiem Amiri pewnie wykorzystał jedenastkę w doliczonym czasie pierwszej połowy, doprowadzając do remisu.
Mainz przeniosło tę energię na drugą połowę i już po czterech minutach goście objęli prowadzenie. W swoim dopiero trzecim występie w barwach klubu Silas przejął piłkę głęboko na własnej połowie, przebiegł przez defensywę, minął Willi'ego Orbana i mimo kolejnych prób powstrzymania go, pewnie umieścił piłkę w siatce, zdobywając swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze od maja 2024 roku.
Drużyna Ole Wernera początkowo miała problem z odpowiedzią. Później nie mogli uwierzyć, jak nie udało się wyrównać tuż po godzinie gry, gdy Rômulo Cardoso fatalnie spudłował po podaniu od Yana Diomande, nie trafiając z najbliższej odległości.
Gospodarze coraz mocniej naciskali, a tylko rozpaczliwa interwencja Kacpra Potulskiego zdołała zablokować strzał Hardera. Mainz wciąż groziło kontratakami i było bliskie podwyższenia prowadzenia, gdy Kaishu Sano przedarł się pod bramkę i uderzył w krótki róg, ale Peter Gulacsi popisał się kluczową interwencją.
Chwilę później dośrodkowanie Davida Rauma z lewej strony dało Orbanowi szansę na wyrównanie, ale jego słaba główka została łatwo obroniona i RB Lipsk poniósł trzecią porażkę w czterech ostatnich domowych meczach, przez co może stracić miejsce w czołowej czwórce po tej kolejce.

