Po udanych występach w okresie przygotowawczym dla Spurs i późniejszym wypożyczeniu do Hamburgera SV, Vusković bardzo szybko stał się ulubieńcem kibiców. Został nawet wybrany przez fanów Bundesligi najlepszym do tej pory piłkarzem sezonu.
W ekskluzywnej rozmowie z Flashscore Vusković opowiedział o swoim udanym okresie w Niemczech oraz o tym, dlaczego radzi sobie tak dobrze mimo dużych oczekiwań i presji w tak dużym klubie jak Hamburger.
"Najważniejszym powodem jest ogromne zaufanie ze strony trenera i kolegów z drużyny, świetna chemia w zespole, a także obecność mojego brata, co bardzo mi pomaga. To dla mnie bardzo ważne, że mi ufają i że po błędach zawsze mogę liczyć na wsparcie" - powiedział 18-letni obrońca.
Vusković wyjaśnił także, co znaczy dla niego tytuł piłkarza rundy jesiennej Bundesligi: "To dla mnie bardzo dużo znaczy, bo oznacza, że gram na wysokim poziomie, rozwijam się tak, jak powinienem, a moja praca została doceniona".
W sezonie 2025/26 reprezentant Chorwacji zdobył już trzy bramki w Bundeslidze, co - jak na środkowego obrońcę - jest bardzo dobrym wynikiem. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że jedna z tych bramek padła po efektownym strzale "skorpionem", który dał HSV kluczowe zwycięstwo w derbach z Werderem Brema w zeszłym miesiącu.
O tym golu Vusković powiedział: "Tak, to była naprawdę ładna bramka. Bardzo się cieszyłem, zwłaszcza że padła w derbach; mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się powtórzyć coś podobnego. Było w tym trochę szczęścia, bo trzeba uderzyć piłkę bez patrzenia, ale miałem taki zamiar, wiedziałem, co chcę zrobić i wszystko wyszło idealnie".
Już w 2023 roku pojawiały się plotki, że utalentowany młody obrońca wzbudza duże zainteresowanie. Tottenham przekonał go do wyboru właśnie tego klubu, mimo ofert od największych europejskich drużyn. Zapytany, dlaczego wybrał Spurs, Vusković nie miał wątpliwości: uwierzył w przyszłość klubu.
"Najważniejszym powodem, dla którego zdecydowałem się na transfer do Tottenhamu, był projekt, który mi przedstawiono oraz mój rozwój. Oczywiście jako młody zawodnik jestem teraz wypożyczany, ale jestem przekonany, że wywalczę sobie miejsce w składzie. Tak naprawdę głównym powodem był plan przygotowany dla mnie, który bardzo mi się spodobał".
Po podjęciu decyzji o dołączeniu do Spurs, 18-latek rozmawiał z byłym piłkarzem Tottenhamu, a obecnie trenerem młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, Niko Kranjcarem o tym, czego może się spodziewać w nowym klubie.
"Niko powiedział mi, że bardzo dobrze wspomina czas spędzony w Tottenhamie; był przekonany, że ja również będę zadowolony. Podkreślał, że poznał tam świetnych ludzi i wypowiadał się o klubie wyłącznie w superlatywach".
Choć decyzji o zamianie Splitu na północny Londyn Vusković nie żałuje, przyznał, że marzy o grze... w Hiszpanii.
"Szczerze mówiąc, to nie Premier League była moim marzeniem. Nie myślałem o grze w Anglii. Zawsze myślałem tylko o lidze chorwackiej i Hajduku, a spośród lig europejskich najbliżej było mi do Hiszpanii, a teraz także do ligi niemieckiej – to naprawdę świetna liga. Kiedyś bardzo chciałbym jeszcze zagrać w Hiszpanii, to moje marzenie".

Być może powodem, dla którego Vuskoviś rozważa przyszłość poza Tottenham Hotspur Stadium, jest fakt, że drużyna prowadzona przez Thomasa Franka ma problemy z poprawą po słabym sezonie 2024/25. Wizja Vuskovicia, by być częścią projektu rozwijającego się w dobrym kierunku, może więc być trudna do zrealizowania w obecnym zespole.
Oglądając z oddali rozczarowujący sezon Tottenhamu do tej pory, Vusković przyznał, że nie zna przyczyn: "Trudno powiedzieć. Gdy byłem w Londynie, wszystko było w porządku, dobra organizacja i ludzie. Nie wiem, co się tam teraz dzieje, poza śledzeniem wyników".
W najbliższym czasie utalentowany nastolatek skupia się jednak na walce o miejsce na mundialu, po debiucie w seniorskiej reprezentacji Chorwacji w listopadzie. W Chorwacji coraz głośniej mówi się, że Vusković powinien być podstawowym środkowym obrońcą podczas mistrzostw w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie i taki jest jego cel.
"Oczywiście, bardzo na to liczę, byłby to dla mnie ogromny zaszczyt. Nie mogę się doczekać gry na mistrzostwach świata".
Jeśli w czerwcu znajdzie się w kadrze, z pewnością będzie szukał inspiracji u swoich idoli. Na szczęście ma ich dwóch.
"Moim wzorem jest mój brat. Zawsze daje mi świetne rady, zwłaszcza po tym, co sam przeszedł. To jeden z głównych powodów, dla których trafiłem do Hamburga. A z innych piłkarzy – może Cristiano Ronaldo, ze względu na jego mentalność i wszystko, co osiągnął. To naprawdę niesamowity zawodnik".
