Czterokrotny mistrz kraju z Sheffield, który w 1992 roku był jeszcze jednym z założycieli Premier League, od wygranej 2:0 w Portsmouth 20 września 2025 roku w 35 ligowych spotkaniach poniósł 26 porażek i dziewięć razy zremisował, a do tego odpadł z pucharu po porażce z Brentford. W poniedziałek przyszedł mecz numer 36.
Szczególnie bolesne jest to, że w meczu z Leicester City Wednesday prowadzili na własnym Hillsborough Stadium przez niemal cały mecz. Już po minucie rzut rożny zamienili na gola poza zasięgiem Jakuba Stolarczyka w bramce Lisów i utrzymali prowadzenie do 84. minuty. Jak się później okazało, gol z 2. minuty był jedynym celnym strzałem Sheffield, tymczasem Leicester naciskało niestrudzenie do końca, wyrównując za sprawą Jordana Ayew.
Z powodu problemów finansowych Sheffield rozpoczęło sezon z odjętymi osiemnastoma punktami, a trener Danny Röhl opuścił klub tuż przed pierwszą kolejką. Obecnie zespół ma już -5 punktów i traci aż 46 oczek do przedostatniego Oxford United, będąc od dawna pewnym spadkowiczem.
Sytuacja nie jest też wesoła dla Leicester. Po uzyskaniu tylko jednego gola i punktu z 24 strzałów w meczu, Lisy wciąż tkwią w strefie spadkowej.
