"Najgorsza infrastruktura" – Ceferin ostrzega Włochy, że mogą stracić Euro 2032

Zaktualizowany
Aleksander Ceferin grozi Włochom.
Aleksander Ceferin grozi Włochom.Fabio Ferrari / LaPresse / Profimedia

We Włoszech dopiero rozpoczęto rozliczanie klęski na mundialu, a już pojawia się kolejne zagrożenie. Jak wyjaśnił prezydent UEFA Aleksander Ceferin w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport", współgospodarz piłkarskich mistrzostw Europy 2032 może stracić prawo do organizacji turnieju, jeśli infrastruktura nie będzie rozwijać się zgodnie z oczekiwaniami.

Jakby nastroje po wtorkowej kompromitacji w Zenicy nie były dość złe, czwartek przynosi kolejne przetasowania. Najpierw do dymisji podał się prezes włoskiego związku piłki nożnej, w odpowiedzialności za trzecią z rzędu klęskę w kwalifikacjach.

Niemal równolegle poważne ostrzeżenie przyszło ze strony UEFA. Chodzi o Euro 2032. Turniej, który ma się odbyć we Włoszech i Turcji, jest "zaplanowany i się odbędzie" – potwierdził Ceferin. Tyle że może odbyć się bez udziału Włoch jako współgospodarza. O ile Turcy zbudowali już kilkadziesiąt stadionów i powstają kolejne, o tyle we Włoszech przygotowania idą w ślimaczym tempie.

"Mam nadzieję, że infrastruktura będzie gotowa. W przeciwnym razie turniej nie odbędzie się we Włoszech". Ceferin wezwał też do działania włoskich polityków. "Może włoscy politycy powinni się zastanowić, dlaczego Włochy mają jedną z najgorszych piłkarskich infrastruktur w Europie" – powiedział 58-letni działacz.

W październiku Włosi muszą wybrać pięć stadionów, na których w 2032 roku zostaną rozegrane mecze. O organizację ubiega się 11 miast: Rzym, Florencja, Bolonia, Mediolan, Genua, Bari, Neapol, Turyn, Cagliari i Palermo.

Problem w tym, że obecnie jedynie stadion Juventusu w Turynie spełnia wszystkie wymagania. Prace budowlane rozpoczęła już Fiorentina nad nowym Stadio Artemio Franchi (wizualizacja poniżej), ale wszystkie pozostałe projekty są dalekie od realizacji. 

Stadio Artemio Franchi w docelowej formie po przebudowie
Stadio Artemio Franchi w docelowej formie po przebudowieACF Fiorentina

Niektóre na postępy czekają od wielu lat, jak Cagliari, Bolonia czy Mediolan. My Polacy znamy dobrze groźby UEFA, przed Euro 2012 powstał nawet mem o zabraniu nam imprezy. Czasu jest dość, by Włosi wyrobili się z projektami, jednak inwestycje muszą kategorycznie przyspieszyć. Gospodarze mają zapewnić gwarancję rozpoczęcia prac do marca 2027. To bardzo niewiele czasu nawet w krajach o sprawnej biurokracji, a ta włoska ma złą sławę na całym świecie.

Czas ruszyć w Mediolanie i Neapolu

Wciąż jest wiele kwestii do rozwiązania: dwa czołowe kluby z Mediolanu, Inter i AC Milan, niedawno wykupiły San Siro od miasta. To przełom po latach przepychanek, lecz nowy wspólny stadion to wciąż melodia przyszłości. Kluby liczą, że do 2031 roku wybudują nową arenę na tym samym terenie, mieszczącą 71 500 widzów. Jednak sprzedaż działki jest obecnie badana przez prokuraturę w Mediolanie z powodu podejrzenia zmowy przetargowej.

Władze Rzymu dały Romie zielone światło na budowę nowego stadionu na wschodzie stolicy Włoch, ale i tam ścieżka formalna nie została zakończona. W ubiegłym miesiącu miasto Neapol przedstawiło projekt modernizacji Stadio Diego Armando Maradona, na który przeznaczono 200 milionów euro. Jak podkreślił burmistrz Gaetano Manfredi, inwestycja ta powstanie "niezależnie od 2032 roku".

W Neapolu ma powstać nowy najniższy poziom widowni, który przysunie widzów do boiska
W Neapolu ma powstać nowy najniższy poziom widowni, który przysunie widzów do boiskaComune di Napoli
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen