Ancelotti opuścił Real Madryt zeszłego lata, aby objąć posadę selekcjonera kadry Brazylii.
Powiedział Radiu Marca: "Żyję spokojnie, ponieważ każda chwila ma swój czas. Mam fantastyczne wspomnienia z mojego bardzo długiego okresu w Realu Madryt i niezwykłą sympatię do klubu i ludzi, którzy tam pracują. Teraz jestem zaangażowany w inny projekt i przeżywam go z taką samą intensywnością. Kiedy Real Madryt gra mecz, zawsze go oglądam, nie tylko po to, aby zobaczyć Brazylijczyków, ale także po to, aby zobaczyć Real Madryt i pomóc im wygrać".
"Po meczu z Manchesterem City pogratulowałem klubowi i prezydentowi. Rozmawiam również z zawodnikami. Niedawno rozmawiałem z Rodrygo, aby zobaczyć, jak sobie radzi. Jestem z nimi w kontakcie, tak".
Na temat swojego odejścia z Realu Włoch dodał: "Piłka nożna zmienia się w bardzo niewielkim stopniu, a wraz z tym zmienia się chemia. Nie chodzi tylko o atmosferę, nie chodzi tylko o zamianę Kroosa na Mbappé. W tym samym roku odszedł Nacho, (Dani) Carvajal doznał kontuzji, a (Luka) Modric grał mniej. Stare pokolenie, które stworzyło fantastyczną atmosferę w szatni, odeszło i musiało przyjść nowe pokolenie graczy, wnosząc charakter, osobowość i dając przykład. To nie dzieje się z dnia na dzień; to wymaga czasu".
"(Przybycie Kyliana) Mbappé zbiegło się w czasie z dwoma ważnymi odejściami, (Toniego) Kroosa i Nacho, tworząc inną atmosferę. Mbappé spisał się fantastycznie, strzelając około 50 bramek, a drużyna walczyła o tytuły, ponieważ piłka nożna polega na drobnych szczegółach, a kiedy coś zmieniasz, nie zawsze działa idealnie".
