Sezon Athleticu daleki jest od ideału. Liga Mistrzów odbiła się na drużynie, która w decydujących momentach okazała się zbyt wąska kadrowo. Lwy nie zdołały zaistnieć w najważniejszych rozgrywkach europejskich, a po porażce ze Sportingiem na stadionie San Mamés przeżyły bolesny cios.
W LaLidze szczęście, a raczej regularność, również nie sprzyjała podopiecznym Ernesto Valverde, którzy zajmują 13. miejsce w tabeli i są daleko od swojej najlepszej formy. Bardzo odczuwają brak Nico Williamsa, najważniejszego zawodnika zespołu, który zmaga się z przewlekłym urazem spojenia łonowego.

Problemy się piętrzą
Do absencji Nico Williamsa dołączyła kontuzja Sanceta, kolejnego kluczowego piłkarza środka pola. Kreatywny pomocnik doznał urazu o "umiarkowanym charakterze" w mięśniu dwugłowym uda. W efekcie nie zagra ani w derbach z Realem Sociedad, ani przeciwko Valencii w Pucharze Króla.
Problemy Athleticu tylko się mnożą. Ernesto Valverde czeka druga połowa sezonu. Liga Mistrzów nie będzie już przeszkodą, ale jego podopieczni muszą się poprawić, by uniknąć jeszcze większego rozczarowania na finiszu rozgrywek.
