Najszybszy gol w sezonie zaskoczył Barcelonę, ale ta błyskawicznie odpowiedziała
Dokładnie tego dnia, 29 listopada 1899 roku, powstał klub FC Barcelona, więc dziś "Blaugrana" na nowym Spotify Camp Nou świętowała swoje 126. urodziny. Przed mecze czuć było atmosferę święta, ale szybko fanom gospodarzy popsuli gracze Deportivo Alaves, którzy od początku ruszyli do ataku, wywalczyli rzut rożny, a po nim wyszli na prowadzenie.
Dośrodkowanie z narożnika próbował wybić Marc Casado, ale zrobił to fatalnie, piłka ostatecznie trafiła pod nogi Pablo Ibaneza, który rozgrywał dziś setny mecz w LaLiga i zanotował najszybszego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii w tym sezonie, było to zaledwie 43 sekundy po pierwszym gwizdku.
Radość gości nie trwała długo, bo już w 8. minucie doszło do wyrównania. Barcelona rozegrała koronkową akcję, która sfinalizował Lamine Yamal, zmieniając nastrój fanów zgromadzonych na stadionie.
W 24. minucie gracze Alaves powinno prowadzić 2:1. Abderrahmane Rebbach świetnie poradził sobie w polu karnym, ale Jonny nie uderzył precyzyjnie, a jego strzał znakomicie obronił Joan Garcia. Niewykorzystane okazje się mszczą i to przysłowie sprawdziło się w tym przypadku, bo dwie minuty później prowadziła Barcelona, a gola strzelił Dani Olmo po asyście Raphinhy.
Barcelona mogła, a nawet powinna podwyższyć prowadzenie tuż przed przerwą. Denis Suareza próbował "rulety" w środku boiska ,stracił piłkę, co mogło skończyć się katastrofą. Piłkę przejęła Barcelona, Lewandowski uruchomił Yamala, ten minął bramkarza, ale kiedy miał już pustą bramkę, to uderzył w słupek. Chwilę później to Alaves miało swoją okazję, ale Lucas Boye uderzył nieczysto i minimalnie obok bramki.
Alaves miało swoje szanse, ale Barcelona wygrywa i melduje się na czele tabeli
Hansi Flick dokonał dwóch zmian w przerwie. Na murawie zameldowali się Marcus Rashford i Jules Kounde, a zeszli Marc Bernal i Eric Garcia. Pierwsze kilkanaście minut drugiej połowy nie przyniosło okazji do strzelenia gola, swoją szansę w 57. minucie miał Robert Lewandowski, ale jego uderzenie głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obronił bramkarz gości. Chwilę później Polak zszedł z murawy i zanotował pierwszy mecz przeciwko tej drużynie, w którym nie strzelił gola.
Świetną okazję w 71. minucie miał Dani Olmo, ale nieczysto trafił w piłkę i uderzenie minęło bramkę Alaves. W 78. minucie to goście mogli doprowadzić do wyrównania, ale Pau Cubarsi zdołał powstrzymać Boye przed trafieniem do siatki.

Goście w 85. minucie przeprowadzili znakomitą akcję, a po niej "oko w oko" stanęli Jon Guridi, który jednak przegrał pojedynek z Joanem Garcią. Sędzia pokazał pozycję spaloną, której nie było, więc gdyby Hiszpan trafił do siatki, byłby remis, więc bramkarz Blaugrany ponownie uratował swój zespół przed stratą gola.
Barcelona przypieczętowała triumf w doliczonym czasie gry, a po raz drugi do siatki trafił Dani Olmo. Blaugrana tym zwycięstwem przesuwa się na fotel lidera tabeli LaLiga, ale jeśli Real Madryt pokona jutro wieczorem Gironę, to on wróci na pierwsze miejsce.

