Nowa umowa powinna zapewnić Barcelonie stabilność na pozycji głównego napastnika po zakończeniu sezonu 2025/26. Kluczowym warunkiem powinna być jednak znaczna obniżka wynagrodzenia, ponieważ Polak jest jednym z najlepiej zarabiających zawodników zespołu. A także więcej premii związanych z wynikami w oparciu o liczbę meczów i strzelonych bramek.
Jednocześnie Katalończycy pracują nad wzmocnieniem ofensywy. Prezydent Joan Laporta naciska na przybycie Juliana Alvareza z Atletico Madryt, który mógłby stać się nowym numerem jeden w ataku. Lewandowski pełniłby wówczas bardziej rolę doświadczonego dublera.
Choć Polak w tym sezonie często zmieniał się w składzie z Ferranem Torresem, wciąż potwierdza swoją jakość. Do tej pory w 37 meczach we wszystkich rozgrywkach strzelił 16 goli i zanotował trzy asysty.
To stawia włodarzy Blaugrany przed dylematem pomiędzy wartością sportową Lewandowskiego, a trudną sytuacją finansową klubu. Kierownictwo klubu uważa, że dostosowanie jego pensji jest niezbędne, aby ewentualne przedłużenie kontraktu miało sens ekonomiczny. Jednak według Fabrizio Romano zainteresowane Lewandowskim są także kluby z Europy, Arabii Saudyjskiej i MLS.
