Demichelis frustruje Espanyol, który przegrywa grając w dziesiątkę na Majorce

Pablo Torre świętuje swojego gola
Pablo Torre świętuje swojego golaFoto por RAFA BABOT / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Pickel wyprowadził Espanyol na prowadzenie w pierwszej połowie. W drugiej zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę za zbyt ostrą interwencję na Mascarellu i zostawił zespół w osłabieniu. Pablo Torre doprowadził do wyrównania, a Espanyol skupił się na bronieniu remisu.

Demichelis ponownie wystawił na stadionie Son Moix skład, który wcześniej dał mu remis na stadionie El Sadar. Argentyński trener ustawił swój zespół w formacji 4-2-3-1, która miała zapewnić szerokość i utrzymanie piłki, z Pablo Torre jako łącznikiem między środkiem pola a Muriqim.

Espanyol rozpoczął mecz swoim klasycznym składem i szybko objął prowadzenie: zespół Manolo zdobył bramkę na 1:0 w 35. minucie po trafieniu Charlesa Pickela.

Mallorca zmarnowała trzy okazje w polu karnym. Espanyol natomiast był skuteczny i wykorzystał jedną ze swoich szans. Drugą, bardzo groźną, próbę Kike Garcíi pewnie obronił Leo Román.

Raz dobrze, raz źle

Gol Espanyolu był powodem do radości dla Pickela, który jednak w drugiej połowie zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę po analizie VAR. Pomocnik ostro zaatakował Mascarella, co skutkowało jego zejściem do szatni. Tuż po tej sytuacji goście dokonali zmiany: na boisko wszedł Miguel Rubio, a opuścił je Edu Expósito. Demichelis odpowiedział wpuszczeniem Kalumby za Morlanesa.

Manolo przeorganizował Espanyol, ustawiając trzy środkowych obrońców i broniąc w niskim bloku, bez typowej wysokiej presji pericos.

Niestety dla Katalończyków, ta zmiana nie przyniosła efektu: Pablo Torre, specjalista od rozbijania niskich bloków i tworzenia przestrzeni, w 65. minucie doprowadził do wyrównania. Były zawodnik Barcelony oddał strzał sprzed pola karnego, który odbił się od obrońcy i zmylił Dmitrovicia.

Mallorca po golu ruszyła do ataku na bramkę Espanyolu. Muriqi nie wykorzystał dośrodkowania w 74. minucie, choć był blisko. Mimo dobrego występu Demichelis zmienił Pablo Torre, wpuszczając Dardera.

Po czerwonej kartce Espanyol stracił impet.

Od tego momentu goście skupili się na przetrwaniu i odpieraniu ataków Mallorki.

Po wielu próbach Mallorca w końcu dopięła swego: Samu Costa zdobył bramkę na 2:1, która pogrążyła jeszcze bardziej drużynę gości.

Obrót i perfekcyjne wykończenie Costy, który pokonał sfrustrowanego Dmitrovicia, podobnie jak cały Espanyol.

Demichelis wywalczył dla Mallorki cenne zwycięstwo. Ten wynik pozwala drużynie z Balearów odetchnąć. Espanyol natomiast przeżywa kolejny cios w drugiej połowie, którą najlepiej zapomnieć.

Europejskie marzenia zespołu Manolo pozostają tylko iluzją.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen