Oblak i kontuzjowani: Wszyscy kontuzjowani robią postępy w najlepszy możliwy sposób. Jan w poniedziałek dołączy do zespołu, już trenował, poczuł się lepiej i to dobre sygnały. Mendoza także wróci w poniedziałek, a sytuacja Pablo (Barriosa) rozwija się bardzo dobrze. Pubill również pracuje bardzo solidnie. Nie mam wątpliwości, że ci chłopcy stopniowo będą nam coraz bardziej pomagać.
Starcie z dobrze znanym rywalem, bez miejsca na niespodzianki: W piłce nożnej wszystko zależy od piłkarzy, niezależnie od pomysłów trenerów. Ostatecznie decyduje jakość i klasa zawodników. W Barcelonie trener wykonuje znakomitą pracę, stosując wysoką linię obrony i ofensywne ustawienie, by po wygranych pojedynkach przechodzić do ataku – taki jest ich styl od dwóch lat. My gramy według własnych zasad już od czternastu lat i nadal będziemy pracować w ten sam sposób, starając się rywalizować z nimi.
Czy to najważniejszy mecz: Jest tak samo ważny jak każde inne spotkanie.
Nastawienie zawodników: Z takim samym entuzjazmem, z jakim pracujemy przez cały sezon. Rozpoczęliśmy przygotowania z nadzieją, że dotrzemy do tego momentu. Jeśli Bóg pozwoli i nam pomoże, możemy rywalizować tak, jak do tej pory – na tym się skupiamy.
Rasistowskie przyśpiewki: To problem społeczny, nie dotyczy tylko Hiszpanii, Argentyny czy Brazylii, to kwestia społeczna. Stracono szacunek do rodziców, nauczycieli, policji, trenerów, prezesów. Tego nam brakuje i wszyscy musimy nad tym pracować, mając świadomość i wiarę, że z Bożą pomocą można to poprawić.
Atletico jako sędzia LaLiga: Nie przeszkadza mi to (że tak się mówi).
Największe zagrożenie ze strony Barcelony: Wszyscy ich piłkarze, bo są znakomici, grają na połowie rywala, powtarzają to w każdym meczu, stosują wysoką linię obrony i podejmują ryzyko, a my spróbujemy poprowadzić mecz w taki sposób, by wykorzystać nasze atuty.
------------
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
“Pakiet Max miesiąc za 0 zł"
