Nie raz już łączono argentyńskiego pomocnika Enzo Fernándeza z Realem Madryt, a ostatnio sam piłkarz podsycił te spekulacje, wyrażając sympatię do największego miasta Hiszpanii podczas luźnej rozmowy na platformie streamingowej.
Zapytany o swoją przyszłość, zawodnik pochodzący z San Martín (Buenos Aires) najpierw przyznał, że marzy o drugiej przygodzie w River Plate: "Chcę wrócić będąc w swojej najlepszej formie, wrócić jako najlepsza wersja siebie" – podkreślił.
Na razie jednak gwiazda Chelsea odkłada ten plan na kilka lat, bo najpierw chciałby zamieszkać w stolicy Hiszpanii: "Chciałbym spróbować, nie wiem, pożyć tam. Bardzo lubię Madryt, bardzo przypomina mi Buenos Aires" – powiedział, sugerując możliwy transfer do jednego z klubów z tego miasta.
W trakcie rozmowy, żartując, Marcos Giles zasugerował, że najbardziej realna opcja to ewentualny kontrakt z Realem Madryt. "Mógłbyś trafić do Getafe, albo do Rayo Vallecano… jest też Atletico Madryt…" – zauważył twórca treści.
"Zagram tam, gdzie będę chciał, przyjacielu" – podsumował Enzo Fernandez.
