Marc-André ter Stegen potwierdził to podczas w większości spokojnego wieczoru w meczu 1:1 (0:0) z walczącym o utrzymanie Getafe, zwłaszcza w doliczonym czasie gry.
W 90+6 minucie 33-letni bramkarz z numerem 22 na plecach uratował punkt dla Girony, broniąc strzał prawym kolanem. "Niesamowita parada" – napisała "Marca", a Girona na swoich kanałach podkreśliła: "parada warta punktu". Według AS, Ter Stegen był "niekwestionowaną gwiazdą spotkania".
Swoje ostatnie ligowe spotkanie urodzony w Monchengladbach bramkarz – który liczy na więcej minut i powołanie na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku latem – rozegrał 18 maja 2025 roku w barwach FC Barcelona.
Po zerwaniu ścięgna rzepki został jednak odstawiony przez trenera Hansiego Flicka i pojawił się na boisku tylko raz – 16 grudnia w Pucharze Hiszpanii.
Ter Stegen "znakomitym zawodnikiem"
W poniedziałkowy wieczór przy golu na 0:1 autorstwa Luisa Vazqueza z Getafe z bliskiej odległości (59. minuta) nie miał szans na skuteczną interwencję – był to pierwszy celny strzał na jego bramkę. Tuż przed końcem Girona wyrównała po dużej przewadze, a gola zdobył Vitor Reis (90.+4), zanim Ter Stegen w efektowny sposób zapewnił drużynie punkt.
"To, że znalazł się w wyjściowym składzie, było moją decyzją jako trenera, bo to znakomity zawodnik, który bardzo nam pomoże, a w tym tygodniu na treningach pokazał, że jest gotowy, by się wykazać" – podkreślił Míchel. "Marc-André od dziesięciu, piętnastu lat jest bardzo ważną postacią w futbolu".
