Hansi Flick chciał wzmocnić defensywę, która od odejścia Iñigo Martíneza jest mocno osłabiona. Zespół z Camp Nou sięgnął po dobrze znanego piłkarza, by spełnić oczekiwania trenera. Warto jednak podkreślić, że szczególna uwaga skupiała się na pozycji środkowego obrońcy ze względu na sytuację Ronalda Araujo, który zmaga się z problemami zdrowia psychicznego, oraz Andreasa Christensena, kontuzjowanego na dłuższy czas.
Portugalczyk dołącza, by grać jako prawy obrońca lub wahadłowy. Pośrednio wzmacnia także środek defensywy, ponieważ Jules Koundé może wrócić na swoją naturalną pozycję, na której zachwycał w barwach Sevilli i dzięki której trafił do klubu z siedzibą na Camp Nou.
Cancelo grał w Barcelonie za kadencji Xaviego, w sezonie 2023/24, i był stałym elementem wyjściowego składu: rozegrał 42 spotkania, strzelił cztery gole i zanotował pięć asyst. Dodatkowo, według ocen Flashscore, w rozgrywkach ligowych średnio zdobywał 7,2 punktu, a w Lidze Mistrzów ta średnia rosła do imponujących 7,6.
Opcja Joao była możliwa dzięki temu, że piłkarz zgodził się znacząco obniżyć swoje wysokie wynagrodzenie (17 milionów euro netto, z czego połowa pozostała mu do wypłaty w tym sezonie), a także dlatego, że jego obecny klub nie zażądał żadnej rekompensaty za transfer. W rzeczywistości limit finansowy Barcelony wynosił cztery miliony euro, czyli równowartość 80% pensji Christensena.
