Vinicius musi teraz nerwowo czekać na decyzję komisji dyscyplinarnej, która może oznaczać jego absencję w meczu Realu z ligowym rywalem, Barceloną, 25 października na Camp Nou.
Brazylijczyk myślał, że strzelił drugiego gola dla Realu, ale jego trafienie nie zostało uznane, gdyż analiza VAR wykazała, że powinien zostać wyrzucony z boiska za ciągnięcie za włosy Nathana Saliby w trakcie akcji.
Po meczu Vinicius, który pojawił się na boisku w 52. minucie, a 20 minut później otrzymał czerwoną kartkę, opublikował w mediach społecznościowych wiadomość: „przepraszam drużynę i kibiców”.
Przepisy Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej stanowią, że ciągnięcie przeciwnika za włosy jest uznawane za brutalne zachowanie.
Za brutalne zachowanie bez spowodowania kontuzji u przeciwnika (artykuł 130) grozi zawieszenie od jednego do trzech meczów.
W trzech kolejnych meczach La Ligi Real zmierzy się z Sevillą, Barcą i Racingiem Santander, lecz absencja w El Clásico byłaby bolesnym ciosem dla 26-letniego reprezentanta Brazylii.
