Raphinha bohaterem Barcelony przeciwko Sevilli, Lewandowski w cieniu powrotu Gaviego

Zaktualizowany
Raphinha bohaterem Barcelony przeciwko Sevilli, Lewandowski w cieniu powrotu Gaviego
Raphinha bohaterem Barcelony przeciwko Sevilli, Lewandowski w cieniu powrotu GaviegoREUTERS/Albert Gea

Aż siedem goli oglądali na Camp Nou kibice Barcelony. Choć najczęściej strzelał Robert Lewandowski, to kończy mecz bez trafienia czy asysty. Za to Raphinha zainkasował hat-tricka, Joao Cancelo też błyszczał, a powrót Gaviego po kontuzji był jednym z najbardziej wzruszających momentów spotkania.

Jesienna porażka 1:4 z Sevillą była dla kibiców Barcelony szokującym ciosem w ambicje obrony tytułu mistrzowskiego. Dlatego wiosną, po powrocie na Camp Nou, gospodarze chcieli odpłacić rywalom pięknym za nadobne.

Sprawdź szczegóły meczu Barcelona – Sevilla

Dwa karne ustaliły kurs

Zanim liderzy LaLiga zdołali sami stworzyć groźną sytuację pod bramką rywali, Djibril Sow faulował w polu karnym, szybko ofiarując gospodarzom jedenastkę. Raphinha ułożył piłkę i lekkim, wysoko podciętym strzałem zmylił rzucającego się Vlachodimosa.

Po upływie kwadransa Dani Olmo doszedł do głosu ze swoją pierwszą próbą. I choć gola nie było po paradzie bramkarza, to moment później ponownie zapadła decyzja o rzucie karnym, gdy Carmona zagrał piłkę ręką na ziemi. Ponownie Raphinha ułożył sobie piłkę i tym razem Vlachodimos miał ją już na rękawicy, jednak strzał był za blisko słupka, by zatrzymać piłkę.

Dwa stałe fragmenty ukierunkowały mecz, w którym Sevilla nie zdążyła jeszcze na dobre dojść do słowa. Barca zgodnie z planem szukała kolejnych goli i w 26. minucie niezłą sytuację miał Robert Lewandowski na skraju pola karnego. Źle trafił w piłkę i posłał ją w trybuny. Niecałe 10 minut później Gerard Martin próbował swoich sił, a już w 38. minucie wynik został poprawiony przez Daniego Olmo. Dostał świetną piłkę z lewej flanki od Bernala i huknął z pierwszej poza zasięgiem bramkarza.

Sevilla wydawała się na kolanach i do szatni mógł ją dobić Lewandowski, gdy w 45. minucie na dalszym słupku domykał wrzutkę Olmo. Uderzył głową po szczupaku, ale piłka od maski poszła poza bramkę. Polak aż zdjął ochraniacz w gniewie, a po chwili frustracja Barcy musiała wzrosnąć: pod koniec doliczonego czasu kompletnie niepilnowany Oso pokonał Joana Garcię strzałem przy samym słupku.

Znów zabrakło czujności w końcówce

Bramka była karą za nonszalancję gospodarzy, ale po przerwie wrócili zdeterminowani podwyższać prowadzenie i szybko przyszły efekty. Fermin Lopez złapał podaniem Raphinhę, a jego uderzenie po rykoszecie od obrońcy wkręciło się pod poprzeczką podminowanego Vlachodimosa. To trzeci hat-trick w karierze Brazylijczyka.

To nie był koniec popisów Barcy, która w 60. minucie podbiła wynik na 5:1. Tym razem Raphinha wypuścił Joao Cancelo, ten zgrał z Lewandowskim i gdyby nie kontakt rywala, Polak miałby asystę. A tak mógł tylko zachwycać się bezlitosnym wykończeniem Cancelo.

Kolejne próby nie przynosiły już równie dobrych efektów. W 69. minucie Araujo był bliski szczęścia po rzucie rożnym, na kwadrans przed końcem dubletu szukał Dani Olmo niecelnym uderzeniem, a moment później obsłużył Lewandowskiego, który dał się zatrzymać golkiperowi strzałem zbyt blisko środka bramki. Z kolei w 84. minucie wydawało się, że "Lewy" musi mieć gola, gdy przelobował Vlachodimosa po serwisie Fermina, tyle że piłka wyszła obok słupka.

Większym wydarzeniem był powrót Gaviego, który przy owacji na stojąco wszedł na ostatnie minuty, zmieniając bohatera meczu - Raphinhę. Ta zmaina oznaczała pierwsze od stycznia pełne 90 minut Roberta Lewandowskiego, który jednak zapisał się dziś tylko czterema niewykorzystanymi styacjami. Ostatnie słowo w meczu należało do gości, gdy Djibril Sow głową skierował pod poprzeczkę wrzutkę z lewej strony od Oso.

Statystyki meczu Barcelona - Sevilla
Statystyki meczu Barcelona - SevillaOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen