Raphinha został zmieniony w przerwie towarzyskiego meczu Brazylii z Australią, wygranego 4:2 29 września. Kibice zaczęli obawiać się o jego możliwy powrót do zespołu Barcelony.
Uraz Brazylijczyka określa się jako obrzęk mięśnia z tyłu prawego uda. Przed meczem z Getafe Flick ujawnił, że Raphinha nie zagra, aby uniknąć pogłębienia urazu.
"Raphinha nie ma kontuzji… ale musimy uważać, ponieważ w zeszłym roku doznał trzech urazów. Musimy o niego dbać. Nie będzie dostępny jutro ani w meczu z Galatasaray” - zaznaczył.
Nieobecność Brazylijczyka w wyjściowym składzie może otworzyć Gabrielowi Jesusowi drogę do pierwszego występu od początku w barwach Barcelony. W ataku mógłby zagrać obok Lamine Yamala i Anthony’ego Gordona.
Jesus strzelił dwa gole w zaledwie 41 minut, które spędził na boisku w czterech występach. W sobotnie popołudnie może przesądzić o losach spotkania.
Raphinha strzelił 12 goli w LaLidze i 14 we wszystkich rozgrywkach w ośmiu meczach, dzięki czemu jest jak dotąd najlepszym strzelcem klubu. Ma o pięć trafień więcej niż Yamal.
Frenkie de Jong (kolano), Roony Bardghji (kolano) i Andreas Christensen (udo) również nie zagrają. Barcelona prowadzona przez Flicka zajmuje pierwsze miejsce w LaLidze po idealnym początku sezonu.
Bez Raphinhi Barcelona nadal powinna poradzić sobie z Getafe. Getafe nie zdołało pokonać Barcelony od października 2020 roku.
