Wychowanek akademii Realu Madryt, 21-letni Paz, trafił do Como latem 2024 roku za sześć milionów euro. W ciągu zaledwie roku, dzięki znakomitym występom, jego wartość wzrosła dziesięciokrotnie. Stał się liderem ambitnego projektu znad malowniczego jeziora.
Awans Biancoblú nie jest przypadkowy. W 2019 roku zmienili właściciela, a strategiczne decyzje, nie tylko na rynku transferowym, szybko zaczęły przynosić efekty. W poprzednim sezonie Como było sympatycznym beniaminkiem Serie A, a w obecnych rozgrywkach mówi się już o realnym kandydacie do gry w europejskich pucharach.
Młody Argentyńczyk ma ogromny udział w zajmowanym obecnie szóstym miejscu Como. Ofensywny pomocnik, który świetnie radzi sobie także na prawej stronie, jest najskuteczniejszym zawodnikiem Serie A. Z dorobkiem 5 bramek i 4 asyst zajmuje pierwsze miejsce zarówno wśród strzelców, jak i asystentów.
Dlatego jego wartość rynkowa szacowana jest na około 60 milionów euro, a na obecnym rynku transferowym mógłby być jeszcze droższy. Już latem, według Fabrizio Romana, obecny klub odrzucił ofertę Tottenhamu opiewającą na 70 milionów euro, a sam zawodnik nie był zainteresowany przeprowadzką do Anglii.
To jednak nie martwi Realu Madryt. Klub ma bowiem opcję odkupu zawodnika i latem 2026 roku może sprowadzić go za zaledwie 10 milionów euro. Klauzuli nie można wykorzystać podczas zimowego okna transferowego, więc Paz może w pełni skoncentrować się na grze w Como.
Według wspomnianego eksperta transferowego zawodnik już zgodził się na powrót na Bernabéu w czerwcu. Klub Madrytu będzie miał więc na pozycji ofensywnego pomocnika prawdziwy wysyp talentów. Już teraz świetnie prezentuje się w białych barwach 20-letni Arda Guler, a nie można zapominać także o dwa lata starszym Jude'u Bellinghamie.
