Od samego początku starcia rozgrywanego na stadionie Backi Topola przeważali goście. Już w pierwszych minutach głową strzelał Riccardo Orsolini, ale piłka przeleciała tuż obok dalszego słupka. Goście jednak nie ustawali w swoich atakach, a włoski napastnik po chwili trafił do siatki. Jego radość nie trwała jednak długo, gdyż odgwizdał spalonego.
Drużyna Vincenzo Italiano wciąż dominowała, jednak piłkarzom brakowało skuteczności, a dodatkowo łapali się na liczne pułapki ofsajdowe, co wyjątkowo irytowało napastników. Gospodarze spotkania często uciekali się do fauli, już po kwadransie żółtą kartkę otrzymał Raz Shlomo.
Upór w końcu przyniósł efekt. W 35. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Nikola Moro, Ofek Melika odbił piłkę, do której natychmiast dopadł jednak Jonathan Rowe, wbijając ją uderzeniem z bliskiej odległości. Mimo wszystko bramakrz Maccabi był bohaterem końcówki pierwszej połowy, broniąc kolejne uderzenia Santiago Castro, Lewisa Fergusona czy Rowe'a.
Zmotywowany Orsolini
Drużyna z Serie A podwyższyła jednak prowadzenie tuż po zmianie stron. Zdeterminowany wcześniejszymi niepowodzeniami Orsolini tym razem wziął sprawy w swoje ręce i po indywidualnej akcji, w której minął kilku obrońców, zdobył trzecią bramkę w rozrywkach.

Zespół z Izraela nie był w stanie stworzyć większego zagrożenia, a rywale umiejętnie oddalali grę od własnej szesnastki. W ostatnich minutach wynik na 3:0 po błędzie defensywy ustalił rezerwowy Tommaso Pobega. Dzięki wygranej Bologna zajęła dziesiąte miejsce w tabeli, gwarantujące udział w 1/16 finału. Maccabi po zdobyciu jednego punktów zakończyło rozgrywki na ostatniej pozycji. Zarówno Skorupski, jak i Lederman rozegrali całe spotkanie.
