Analiza: "Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, stworzyliśmy wiele okazji, pokazując pozytywną i ekscytującą grę dla wszystkich, którzy oglądali spotkanie. Bardzo niefortunny był sposób, w jaki straciliśmy bramkę; to cios dla naszej pewności siebie, co jest normalne, ale krok po kroku się z tego podniesiemy. Potem mieliśmy wiele okazji, zabrakło nam tylko przekonania, musimy popracować, bo mamy wyraźne okazje, a nie udaje nam się zamienić ich na bramki" - powiedział Bednarek.
Szybka reakcja: "To normalne, pojawiło się pewne rozczarowanie, ale musimy szybko o tym zapomnieć, w tym przypadku Martim Fernandes, bo to on był zaangażowany w tę sytuację. Próbowaliśmy go wspierać, ale doznał kontuzji i nie poszło mu dobrze, jednak wszyscy jesteśmy razem. Jesteśmy rodziną Portista i jesteśmy razem na dobre i na złe, musimy trzymać się razem w trudnych momentach, a to jest jedna z tych chwil, kiedy musimy to zrobić ponownie".
Pewność siebie przed rewanżem w Anglii: "Pokazaliśmy, że potrafimy grać pozytywną piłkę na trudnych boiskach, zrobiliśmy to już w Stuttgarcie oraz przeciwko Benfice i Sportingowi. Jesteśmy drużyną bez strachu, a kiedy tacy jesteśmy i wierzymy w to, co robimy, jesteśmy bardzo, bardzo silną drużyną".
