Mecz rozegrano w przygnębiającej atmosferze po tragicznej informacji o śmierci siedmiu kibiców PAOK-u, którzy zginęli w wypadku drogowym we wtorek, jadąc na to spotkanie. Sektor gości został zamknięty w geście szacunku, a przed pierwszym gwizdkiem uczczono minutą ciszy pamięć ofiar, podczas gdy fani gospodarzy wywiesili transparent z napisem: "ból nie ma barw, spoczywajcie w pokoju".
W tych okolicznościach radość po golu Giorgosa Giakoumakisa, który w 20. minucie wyprowadził gości na prowadzenie, była zrozumiale stonowana. Napastnik skutecznie zamknął dośrodkowanie Andriji Zivkovicia po sprytnie rozegranym krótkim rzucie rożnym.
Lyon, który już wcześniej miał zapewniony awans do najlepszej ósemki, przegrywał niespełna kwadrans. Wyrównał Remi Himbert, zdobywając swoją pierwszą bramkę w seniorskiej piłce. 17-latek przejął piłkę po lewej stronie pola karnego, sprytnie przełożył ją na prawą nogę i spokojnie pokonał Antonisa Tsiftsisa.

Szanse gości na bezpośredni awans do 1/8 finału mocno zmalały, gdy Giannis Konstantelias obejrzał drugą żółtą kartkę za niepotrzebny faul na Mathysie De Carvalho i musiał opuścić boisko.
Na początku drugiej połowy na pierwszy plan wysunął się kolejny młody talent Lyonu – Khalis Merah wykazał się spokojem doświadczonego napastnika, przejął piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem prawą nogą trafił w słupek, po czym piłka wpadła do siatki.
Debiutancki gol 18-latka dla Lyonu wydawał się przesądzać losy meczu, ale osłabiony PAOK pokazał charakter i doprowadził do remisu za sprawą Soualiho Meite, który najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Zivkovicia z rzutu rożnego i głową pokonał bramkarza.
Grecki zespół był bliski wywiezienia punktu z Parc Olympique Lyonnais, gdy Karabec trafił z rzutu karnego w słupek po pechowym faulu Giannisa Michailidisa.
Chwilę później Karabec zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny, zdobywając bramkę w 88. minucie, a w doliczonym czasie gry Gomes ustalił wynik na 4:2, zdobywając swojego pierwszego gola w seniorskiej piłce i spychając PAOK na 17. miejsce.
