Zespoły mierzą się w dwumeczu decydującym o grze w fazie ligowej LE. Przegrany zagra w Lidze Konferencji, w której Jagiellonia grała w dwóch minionych sezonach. Faza grupowa Ligi Europy byłaby dla niej historycznym sukcesem w europejskich pucharach.
U siebie Jagiellonia była zdecydowanie lepsza. "Jeśli mam być szczery, to jednak wynik pierwszego meczu za bardzo mnie, jako trenera, nie interesuje, bo przede wszystkim jest w nas duża chęć i pragnienie kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy do Gruzji, żeby wygrać spotkanie, a nie bronić zaliczki" - mówił Siemieniec w środę na przedmeczowej konferencji prasowej.

Podkreślał, że chce, aby zespół poprawił swoją grę względem pierwszego meczu z Iberią. Odwołując się do pomeczowej analizy gry w spotkaniu sprzed tygodnia mówił, że poprawy wymaga pressing, nad którym zespół pracował na treningach przed rewanżem. Mówił o odbiorach piłki na połowie przeciwnika i większej kontroli działań bez piłki i większej skuteczności w pojedynkach.
"Bardzo mi się podoba mentalność Iberii, jej nastawienie, odwaga i serce do gry, w tym naprawdę są świetni" - komplementował przeciwnika.
"Jesteśmy bardzo podekscytowani. Chcemy wziąć odpowiedzialność za ten dwumecz, poprawić się względem pierwszego spotkania i udowodnić na tym trudnym terenie, z przeciwnikiem - uważam - bardzo wymagającym, że zasługujemy na tę Ligę Europy" - powiedział trener Jagiellonii.
