Starcie w Madrycie rozpoczęło się od świetnej okazji Kyliana Mbappe, który jednak przegrał pojedynek z odpowiednio rozgrzanym Alexem Remiro. Chwilę później po drugiej stronie boiska refleksem musiał wykazać się z kolei Thibaut Courtois, zatrzymując groźny strzał Mikela Oyarzabala. Wkrótce w bramkarza gości trafił także Vinicius Junior.
Tempo rywalizacji nie zapewniało licznie zgromadzonym kibicom wielu emocji. Po upływie pół godziny gry drużyny dzieliły się posiadaniem piłki niemal równo po połowie, choć kontrolę nad meczem mieli piłkarze "Los Blancos". Ich moment nieuwagi mógł wykorzystać Sergio Gomez, którego podkręcone uderzenie z woleja przeleciało tuż obok słupka.
Bohaterem kolejnych minut znów był Mbappe. Francuz najpierw ponownie strzelił zbyt słabo, by pokonać bramkarza, ale w 40. minucie po doskonałym podaniu od Federico Valverde w końcu umieścił piłkę w siatce. To pierwszy gol Mbappe w tym sezonie LaLiga, poprzednio pokonał bramkarza w lidze 23 maja 2026 roku, kiedy to trafił w meczu z inną drużyną z Kraju Basków, Athletic Club.
Wydawało się, że gospodarze mają wszystko pod kontrolą, ale tuż przed przerwą ich gapiostwo w defensywie wykorzystał Luka Sucić. Chorwacki napastnik dopadł do piłki odbitej od Ibrahimy Konate po strzale Joba Ochienga i sprytnym uderzeniem niespodziewanie doprowadził do wyrównania.
Świetny Bellingham
Na drugą odsłonę zdecydowanie bardziej zmotywowani wyszli zawodnicy Jose Mourinho i osiągnęli swój cel dokładnie po upływie godziny gry, kiedy składną akcją zespołową celnym strzałem zwieńczył Mbappe.
Od tego momentu gospodarzom grało się o wiele swobodniej, a rywalom odwrotnie - w ich poczynania wkradało się coraz więcej nerwowości, a doskonale zobrazowała to sytuacja w 67. minucie. Po błędzie defensywy piłkę przejął Jude Bellingham i choć jego pierwszy strzał został zablokowany, to zdeterminowany pomocnik zdołał ją odebrać defensorom i posłać przed bramkę, gdzie czekał już Vinicius, który także zdobył pierwszą bramkę w tym sezonie.
Anglik wkrótce opuścił murawę, odbierając zasłużone gratulacje od kibiców, a rolę playmakera przejął Vinicius. Dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry Brazylijczyk błysnął niesygnalizowanym podaniem w pole karne do Mbappe, a napastnik skompletował hat-tricka. Francuz zdobył dotychczas siedem bramek w czterech meczach LaLiga przeciwko Realowi Sociedad.

W końcówce brawa od fanów otrzymał także Vinicius, któremu z uśmiechem pogratulował również Mourinho. Swoją obecność na murawie zdążyli jeszcze zaznaczyć Yan Diomande oraz bohater starcia z Espanyolem Carlos Espi, ale ostatecznie gole już nie padły. Real Madryt przywitał się zatem z fanami okazałym zwycięstwem, a Mbappe rozpoczął podróż po kolejny tytuł króla strzelców ligi hiszpańskiej.
