Blisko 39-letni Jędrzejczyk jest ikoną Legii. W jej barwach rozegrał 419 meczów i przez wiele lat był kapitanem. Więcej występów - 452 - miał na koncie jedynie Lucjan Brychczy.
Jędrzejczyk z Legią sześć razy zdobył mistrzostwo Polski (2013, 2016, 2017, 2018, 2020, 2021) i siedem razy Puchar Polski (2011, 2012, 2013, 2016, 2018, 2023, 2025). Jego bilans mógł być większy, ale w 2013 roku został sprzedany do FK Krasnodar. W grudniu 2015 Legia wypożyczyła go z rosyjskiego klubu, a rok później wykupiła.
"To spotkanie jest dedykowane Arturowi. Będzie to dla niego hołd złożony przez naszą społeczność jako dla zawodnika bardzo zasłużonego, legendy klubu. Z drugiej strony jest to dla nas bardzo ważne spotkanie. Gramy o trzy punkty i też musimy na to patrzeć" - powiedział Papszun.
Legia w pięciu meczach zgromadziła 11 punktów i jest liderem. Tylko dwa mniej zdobył drugi Górnik Zabrze, który ma do rozegrania aż dwa zaległe spotkania. Śląsk natomiast z pięcioma punktami jest 12.

"To drużyna zdyscyplinowana taktycznie. Charakteryzuje się grą do końca, bo dwukrotnie odwróciła wynik - z Rakowem i Widzewem. Piotr Samiec-Talar jest postacią wyróżniającą, ale to wiemy nie od dziś. Kiedy spadali, też odgrywał wiodącą rolę, a teraz błyszczy jeszcze bardziej. My się przygotowujemy tak jak do każdego spotkania i skupiamy się na sobie" - opisał najbliższego rywala Papszun.
Piątkowy mecz rozpocznie się o godz. 20.30. Po jego zakończeniu odbędzie się uroczyste pożegnanie Jędrzejczyka z klubem i kibicami, a Legia zastrzeże numer 55.
