Incydent, który wstrząsnął Holandią. Zawalenie się dachu stadionu w Alkmaar zmieniło przepisy

Zdjęcie z sierpnia 2019 roku po upadku dachu na stadionie w Alkmaarze.
Zdjęcie z sierpnia 2019 roku po upadku dachu na stadionie w Alkmaarze.DUTCHPHOTO / EPA / Profimedia

BEZPOŚREDNIO Z ALKMAARU – To był dzień, który w wielu aspektach odmienił holenderski futbol. W sobotę dziesiątego sierpnia 2019 roku na stadionie AFAS w Alkmaarze zawaliła się część konstrukcji dachowej nad jedną z trybun. Wypadek, który rzekomo był spowodowany silnym wiatrem, nie spowodował żadnych obrażeń, ale zmusił holenderskie władze do przeprowadzenia gruntownej kontroli.

Dziś, gdy przechodzisz obok, trudno w to uwierzyć. Stadion Alkmaaru, na którym wieczorem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji zagra praska Sparta, robi majestatyczne wrażenie. Jego konstrukcja jest widoczna już z daleka, gdy powoli się zbliżasz. Czerwoną fasadę uzupełniają białe dachowe belki. Od razu przychodzi na myśl, że miejscowy AZ ma dom w angielskim stylu.

Jednak...

Za całą historią kryje się poważny incydent, który na szczęście nie spowodował żadnych obrażeń. Latem 2019 roku dachowa konstrukcja zawaliła się i zmieniła wiele rzeczy w całej Holandii.

Na pierwszy rzut oka wydawało się, że przyczyną upadku nie był czynnik ludzki, lecz siły natury po silnej burzy. Po dokładniejszym zbadaniu zaczęła się ujawniać cała historia.

Firma, która brała udział w montażu, zbankrutowała. Pracowała jednak także przy budowie stadionu Utrechtu i Bredy.

Specjalne śledztwo wykazało, że na upadek dachu wpłynęły również źle wykonane prace budowlane. Stwierdzono, że spawy były słabe, a mechanizmy kontrolne niedoszacowane.

Stalowa konstrukcja dachowa stadionu nie spełniała wymogów statycznych już w momencie ukończenia budowy. W ciągu kilku lat w jednym ze spawów pojawiła się pęknięcie, które stopniowo się powiększało, a ponieważ na dachu nie prowadzono regularnych kontroli technicznych, problem nie został wykryty. Dach ostatecznie poddał się obciążeniu, które było znacznie mniejsze niż pierwotnie zakładane.

W wyniku tego zdarzenia Rada ds. Bezpieczeństwa w sierpniu 2019 roku wydała ostrzeżenie dotyczące kontroli połączeń dachowych oraz innych budynków publicznych. Według wyników śledztwa upadek dachu w Alkmaarze nie był odosobniony – w Holandii w ciągu ostatnich 20 lat odnotowano ponad 60 poważnych szkód budowlanych, w tym incydenty w Eindhoven, Rotterdamie czy Enschede.

Sprawa trafiła na najwyższe szczeble holenderskich władz. Rada zaleciła, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wprowadziło obowiązkowe kontrole techniczne dla wszystkich budynków dostępnych publicznie, w tym stadionów sportowych, a kontrole te mieli przeprowadzać niezależni certyfikowani eksperci.

Wśród zaleceń znalazło się także obowiązkowe przekazywanie dokumentacji technicznej przy zmianie właściciela oraz zaangażowanie samorządów w kontrolę przestrzegania obowiązków.

Dziś stadion AFAS znów jest bezpiecznym miejscem. Obiekt przykrywa samonośny dach, który rozciąga się na całej długości i sprawia, że konstrukcja nie obciąża budynku zbyt mocno. Całkowity koszt naprawy wyniósł około 25 milionów euro.

Dominującym elementem nowego dachu jest kratownica o długości 170 metrów i masie ponad 600 ton. Rekonstrukcja stadionu trwała mniej niż rok. Nowa konstrukcja nie tylko zwiększyła bezpieczeństwo, ale także pojemność do 19 500 miejsc – to około 2 500 krzesełek więcej, a krawędź konstrukcji oferuje nowoczesne oświetlenie LED.

Choć stadion został oficjalnie otwarty już w 2006 roku, dzięki temu elementowi wciąż sprawia wrażenie nowoczesnego obiektu sportowego, którego lśniąco biały belkowy dach jest widoczny nawet z dużej odległości.

Alkmaar – Sparta Praga (18:45 + audiokomentarz)

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen