W miniony czwartek wicemistrzowie Polski prowadzili we Florencji przez dwie minuty, a przegrali po golu straconym z karnego w doliczonym czasie. Od tego momentu przegrali też z Górnikiem, podczas gdy Fiorentina odjechała od strefy spadkowej Serie A po rozbiciu Cremonese.
"Oczywiście wygrana dodaje skrzydeł. Spotkanie z Cremonese było dla nas niezwykle istotne. Jednak nie patrzymy w przeszłość. Teraz przed nami spotkanie z Rakowem. To wymagający rywal. Postaramy się odzyskać naszą energię mentalną. Mieliśmy mało czasu po poniedziałkowym meczu" – dodał szkoleniowiec Fiorentiny.
Śledź mecz Raków - Fiorentina z Flashscore od 18:45!
Podkreślił, że zawsze wystawia najmocniejszy w danym momencie skład, co potwierdziła oficjalnie ogłoszona lista kadry na wyjazd. "Nawet kiedy byliśmy w trudnej sytuacji w tabeli, trzeba patrzeć z meczu na mecz. Bywają momenty pozytywne i negatywne. Dziś nasze nastawienie jest nieco inne, ale to się wpisuje w ten sezon Fiorentiny" – wyjaśnił.
Podkreślił, że zaliczka z pierwszego spotkania nie jest wystarczająca. "Mamy na czwartek konkretny cel. Zagramy z drużyną dobrze grającą w defensywie i ataku. Pokazała to we Florencji" – podsumował Vanoli.
Strzelec wyrównującego gola dla Fiorentiny w pierwszym spotkaniu Cher Ndour podkreślił, że atmosfera w zespole jest świetna. "Musimy wykorzystywać sytuacje i strzelić gola. To będzie zupełnie inny mecz. Zaczniemy od 0:0, nie możemy powielać popełnionych błędów. Jesteśmy mocną drużyną z silnymi liderami" – stwierdził.
Wszystkie bilety na czwartkowe spotkanie zostały sprzedane, co oznacza, że na trybunach sosnowieckiego stadionu będzie mogło zasiąść ponad 11 tys. kibiców, w tym, ok. 500 z Włoch.
