Rewanżowe spotkanie odbędzie się 30 lipca.
"Już wcześniej byłem przekonany, że po pierwszym meczu żadna ze stron nie uzyska takiej przewagi, aby przed drugim meczem sprawę awansu mieć już praktycznie załatwioną" – powiedział trener Katowiczan.
Jego zdaniem pierwsze mecze w sezonie czy danej rundzie są bardzo trudnymi dla drużyny. Z tego punktu widzenia MSK Żilina miał przewagę nad jego drużyną. Ekipa z Katowic meczem w Żylinie rozpoczęła pucharowe boje w sezonie 2026/27, a rywale mieli już okazję grać. Zespół ze Słowacji mierzył się z chorwackim Hajdukiem Split w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Pierwsze spotkanie u siebie wygrał Hajduk 2:0, rewanż skończył się zwycięstwem MSK 2:1. W efekcie słowacka drużyna kontynuuje przygodę z europejskimi pucharami w eliminacjach Ligi Konferencji.
"Były momenty, kiedy z trudem zatrzymywaliśmy przeciwnika. Jednak w pewnym momencie udało to się opanować. Obiecujące dla nas jest to, jak zaprezentowaliśmy się w końcówce spotkania" - ocenił Górak.

Trener GKS przyznał, że we wcześniejszych etapie spotkania jego zawodnicy mogli lepiej zachowywać się na boisku. Miał na myśli m.in. akcję, po której został podyktowany rzut karny. "To już jednak historia, a meczu rewanżowym wszystko jest możliwe" - podkreślił trener GKS.
