Arne Slot ostrzega PSG: Oni też nie będą chcieli z nami grać

Mohamed Salah z Liverpoolu podaje rękę trenerowi Arne Slotowi po tym, jak został zmieniony.
Mohamed Salah z Liverpoolu podaje rękę trenerowi Arne Slotowi po tym, jak został zmieniony.REUTERS/Phil Noble

Arne Slot uważa, że Liverpool wysłał ostrzeżenie do Paris Saint-Germain o tym, do czego są zdolni, pokonując Galatasaray 4-0 w środę, co zagwarantowało im miejsce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Obejrzyj najciekawsze fragmenty meczu

PSG pokonało drużynę Arne Slota w rzutach karnych w drodze do wygrania rozgrywek po raz pierwszy, w 1/8 finału ubiegłego sezonu.

Liverpool prowadził w Premier League, gdy drużyny spotkały się po raz ostatni, ale drugi sezon pod wodzą Slota jest znacznie trudniejszy.

The Reds zajmują piąte miejsce w angielskiej ekstraklasie i musieli odbić się od dna w meczu z Galatasaray po przegranym pierwszym meczu 0:1 w Stambule.

Wynik był już jednak przesądzony, gdy Dominik Szoboszlai wyrównał losy dwumeczu w 25. minucie środowego meczu na Anfield.

Hugo Ekitike, Ryan Gravenberch i Mohamed Salah zdobyli bramki w drugiej połowie, a Salah spudłował również rzut karny.

"Nie obniżyli swojego poziomu. To było prawie niemożliwe, aby się poprawili, ale do tej pory byli bardzo imponujący", powiedział Arne Slot o starciu z mistrzami Francji.

"Ale myślę, że po dzisiejszym wieczorze oni też nie będą chcieli z nami grać".

Liverpool wygrał 1:0 na Parc des Princes w zeszłym sezonie, całkowicie wbrew przebiegu gry.

Role się jednak odwróciły, a PSG triumfowało 1:0 na Anfield, pomimo znacznie lepszej postawy Liverpoolu w drugim meczu.

"Zostaliśmy całkowicie zdominowani poza domem. Myślę, że zagraliśmy świetny mecz na Anfield i ostatecznie przegraliśmy w rzutach karnych" - dodał Arne Slot.

Decyzja Slota o oszczędzeniu kilku kluczowych graczy z przodu przeciwko Tottenhamowi w weekend okazała się słuszna.

Salah był jednym z tych, którzy wrócili do wyjściowej jedenastki i strzelił swojego 50. gola w Lidze Mistrzów, po frustracji związanej z nietrafieniem z rzutu karnego i zmarnowaniem innych klarownych okazji.

"Myślę, że to wiele mówi o jego mentalności. Spudłował karnego tuż przed przerwą i oczywiście był to trudny moment, ponieważ po 45 minutach prowadzenie 1:0 było absurdalne, jeśli spojrzeć na przebieg meczu" - powiedział Arne Slot.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen