Na Etihad Stadium cele były jasne: 10 punktów Galatasaray wystarczyło do gry w play-offach, a każdy dorobek bramkowy i punktowy mógł poprawić sytuację w rozstawieniu. W przypadku City kalkulacji nie mogło być: komplet punktów i gra od razu w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Sprawdź szczegóły meczu Manchester City – Galatasaray

Dwa ciosy musiały wystarczyć
Już w pierwszych minutach Erling Haaland zasygnalizował, że zamierza poprawić niezbyt dobre wyniki w nowym roku. Jego główka poszybowała jednak tuż obok słupka przy pierwszej okazji. Na drugą czekał tylko kilka minut, gdy Jeremy Doku posłał mu cudowne dogranie za plecy Bardakciego, a Norweg z pełnym spokojem otworzył wynik.
Choć mistrzowie Turcji próbowali wysokiego pressingu i starali się dotrzymać faworytom kroku, to City wydawało się mieć mecz w rękach i na półmetku pierwszej odsłony Nico O'Reilly uderzył efektownie z dystansu. Lepsza od strzału była tylko parada Ugurcana Cakira. Parę minut później nie miał już wiele do powiedzenia, bowiem Doku z lewej strony dostrzegł niekrytego Cherkiego na skraju pola karnego. Ten lekko podniósł piłkę przy strzale i podwoił prowadzenie.
Odpowiedzi próbował Roland Sallai, jednak Gianluigi Donnarumma zdusił piłkę posłaną na bramkę. Ten strzał z 33. minuty okazał się jedynym celnym gości do przerwy, ale "Obywatele" otrzymali poważny cios: grający genialne zawody Doku zszedł z urazem moment później, zastąpiony przez Fodena.
Po przerwie o kontroli City nie było mowy, przynajmniej z przebiegu gry. Wynik był wprawdzie całkiem komfortowy, ale Galatasaray dwoiło się i troiło, by stworzyć zagrożenie. Niestety, mecz boleśnie pokazał różnicę klas między zespołami – stambulskie "Lwy" z częstszych ataków nie były w stanie wycisnąć żadnych dobrych okazji.
Dla kibiców na Etihad widowisko było najwyżej chłodne: gra nie trzymała ani tempa, ani ciągłości, okazji nie było wiele, a gdy Tijjani Reijnders w 90. minucie szedł sam na bramkę, za długo czekał z wykończeniem tej sytuacji i nawet nie oddał strzału.
Wisienki na torcie nie było, ale jest awans obu zespołów. City skończyło fazę ligową na ósmym miejscu, wyprzedzone nieoczekiwanie przez Sporting. Z kolei Galatasaray zagra w barażach z 20. pozycji.

