Wprowadzony w drugiej połowie w miejsce Viniego Jr. napastnik odegrał kluczową rolę: strzelił gola i miał udział przy kolejnym. Flashscore przyznał mu ocenę 7,6.
"Jestem bardzo szczęśliwy, to był bardzo trudny mecz. Kiedy trener mnie wezwał, byłem zaskoczony, bo było bardzo wcześnie. Długo nie grałem. Bardzo chciałem pojawić się na boisku i mogłem dobrze zagrać, dlatego cieszę się z tego meczu. Mourinho powiedział, żebym czerpał radość z gry i pilnował tego, kogo miałem pilnować. Udało mi się to zrobić. Bardzo dziękuję Mourinho” - powiedział Endrick w rozmowie z TNT Sports.
W środowym spotkaniu Endrick spędził na boisku 31 minut - to jego najdłuższy występ w całym sezonie. Wcześniej Mourinho wprowadził go na murawę w wygranym 3:2 meczu z Elche w ramach LaLigi. Wtedy zagrał tylko cztery minuty.
Trudna sytuacja w Realu Madryt może doprowadzić do negocjacji już w najbliższym oknie transferowym. Endrick nie chce jednak ostatecznie wykluczać możliwości pozostania w madryckim klubie, ale jest również otwarty na nowy kierunek w swojej karierze.
"Jestem chrześcijaninem, dlatego powierzam Bogu każdy swój dzień. Jeśli mam odejść, odejdę. Jeśli mam zostać, zostanę. Bez Boga nie mógłbym rozegrać takiego meczu. Dopóki tu jestem, będę pracował nie dla trenera, lecz dla Realu Madryt. Musimy walczyć dla Realu” - zakończył.
Real Madryt wróci do gry w najbliższą niedzielę, kiedy to zmierzy się na wyjeździe z Sevillą w 9. kolejce LaLigi. Real zajmuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów i traci sześć do liderującej Barcelony.
