20:29 Como miało swoje okazje w drugiej połowie, ale ani Douvikas, ani Nico Paz nie wykorzystali możliwości. Kara okazała się wyjątkowo okrutna, bo niestrudzony Hadj Moussa zapracował na prowadzenie 3:1. Bramka zostanie jednak zapisana Robertowi Sanchezowi, ponieważ strzał po rykoszecie od Jacobo Ramona trafił w słupek, od słupka przed bramkę, a tam od stopy bramkarza pechowo piłka weszła do siatki.
20:25 Borussia Dortmund bez Serhou Guirassy'ego na szpicy? Zobaczymy, jak sprawdzi się poniższy skład na odległej północy Norwegii, przeciwko Bodo/Glimt (start o 21:00).

20:19 Czy Liverpool nie rozprężył się za bardzo?! Alisson Becker pokonany po raz trzeci, w dodatku przez ten sam duet, co dwie minuty temu. Dibango długim dośrodkowaniem znalazł Fleckera kompletnie zapomnianego na dalszym słupku, a ten bez namysłu huknął po przekątnej na 3:6.
20:17 Na liczniku w Linzu mamy już osiem goli, choć tym razem to LASK poprawia swój dorobek. Kaljdzić znalazł świetnie Dibango wchodzącego w pole karne, podaniem pozwolił minąć obronę Liverpoolu, a przed samą linią bramkową piłkę szczupakiem dopchnął do siatki Florian Flecker.
20:15 LASK jest już naprawdę upokorzony. Właśnie swojego gola do długiej listy dopisał Lewis Koumas, wykorzystując przejęcie piłki po pressingu w polu karnym gospodarzy. Młody Walijczyk posłał piłkę między nogami wychodzącego golkipera mistrzów Austrii.
20:09 Hat-trick Bradleya Barcoli! Francuz musiał wykorzystać idealnie posłaną wzdłuż bramki piłkę od Frimponga, który z kolei do gola dokłada asystę. Liverpool prowadzi 5:1 w 66. minucie i nie planuje chyba oddawać inicjatywy.
20:05 Składy przedstawili już Enzo Maresca i Luis Enrique, a my zapraszamy na zapowiedź video śrrodowego hitu, Manchester City - Paris Saint-Germain.
20:05 LASK zdobywa pierwszego gola w Lidze Mistrzów. Jego zdobywca spędził na boisku sekundy, bowiem Robert Ljubicić dopiero co wszedł z ławki i już idealnie odnalazł się w polu karnym przy podaniu od Yvana Dibango. Czystego konta Liverpoolu nie będzie, mamy 4:1.
20:01 Feyenoorrd obejmuje prowadzenie na De Kuip. Anis Hadj Moussa otrzymał szeroki przerzut na prawą flankę, sam zszedł piłką do środka i znalazł kawalątek miejsca między nogami obrońców, bramkarzem i bliższym słupkiem. Piłka poszła jak po sznurku i tylko analiza VAR mogła niepokoić kibiców. Ale już wiemy - gol został uznany, Feyenoord prowadzi z Como 2:1.
19:58 Matty Cash w wyjściowym składzie Aston Villi na środowe starcie z Fenerbahce (21:00). Liczymy na udany występ reprezentanta Polski!

19:54 Po wznowieniu gry na Raiffeisen Arenie gospodarze prrzetrwali tylko pięć minut do straty kolejnej bramki. LASK przegrywa już 0:4 z Liverpoolem po tym, jak Jeremie Frimpong oddał niemal doskonały strzał głową w sam dolny narożnik bramki.
19:46 Tylko Jakub Kiwior z polskiej trójki pojawił się w wyjściowym składzie FC Porto na wyjazdowy mecz z Betisem. Spotkanie ruszy o 21:00, a z nim nasza relacja.
19:41 Dziś w Rzymie Vinicius Junior zaczyna w wyjściowym składzie (mecz Roma - Real o 21:00), jednak Brazylijczyk właśnie dowiedział się, że w ligowych rozgrywkach długo go nie zobaczymy. Spędzi ponad miesiąc poza boiskiem - to efekt kary czterech meczów zawieszenia za czerwoną kartkę.
19:35 Kibice na De Kuip są wściekli, bo arbiter przerwał grę, gdy ich zespół wywalczył rzut rożny. Doliczony czas minął jednak chwilę wcześniej, dlatego trzeba myśleć o drugiej połowie w kontekście prowadzenia. Feyenoord wygląda nieco lepiej w bardzo wyrównanym meczu, a Como straciło już w pierwszej połowie strzelca gola - Assane Diao właśnie w akcji bramkowej doznał urazu, który pokilku minutach wymusił zmianę.
19:32 Piłkarze LASK i Liverpoolu zeszli już z boiska, a mecz wydaje się rozatrzygnięty od stanu 2:0. Przewaga gości jest miażdżąca, LASK nie ma nawet 30 proc. posiadania piłki, gospodarze nie zdołali też oddać żadnego celnego strzału.
19:23 Zapowiada się bardzo bolesny wieczór w Linzu. Nawet po otrzymaniu podania nie w tempo, Florian Wirtz bez problemu znalazł Barcolę w polu karnym, a ten podbijł wynik na 3:0. Do końca pierwszej połowy jeszcze kilka minut.
19:18 The Reds już czterokrotnie pokonali bramkarza LASK, jednak przed stratą dwóch bramek ratowali gospodarzy czujni sędziowie. W 19. minucie spalony był przy strzale Barcoli, a teraz - w 31. minucie - przy golu Koumasa. Z kolei przed momentem Gravenberch obił dalszy słupek z ostrego kąta - tu na dwóch golach się nie skończy!
19:10 Liverpool obejmuje prowadzenie w Austrii i natychmiast je podwaja! Pierwsze trafienie przyszło po rzucie rożnym Tsimikasa, który wkręcił piłkę na głowę Ronalda Araujo i ta skozłowała idealnie, by oszukać bramkarza. Moment później wejściem solo zaimponował Ngumoha, a gdy upadł i liczył na karnego, futbolówka trafiła do Koumasa, który oddał ją Bradleyowi Barcoli. Ten nie wahał się ani sekundy i zapakował piłkę pod dalszy słupek.
19:06 Feyenoord dał się zaskoczyć, ale po prowadzeniu gości szybko zostało tylko wspomnienie. Szeroko budowany atak skończył się podaniem Luciano Valente to Gjivai Zechiela, który obrotem zgubił Perrone i uderzył wysoko, zaskakując bramkarza.
19:05 Mamy otwarcie wyniku na De Kuip. Długi przerzut z obrony uruchomił Assane Diao na prawej flance Como. Położył obrońcę i ruszył sam przed bramkę. Z narożnika pola bramkowego uderzył sprytnie, centymetry nad wyciągniętą nogą bramkarza.
19:02 Liverpool w Linzu nie chce marnować czasu i oddaje strzał co 2-3 minuty. Dotąd jednak liczba strzałów nie idzie w parze z jakością, jedynie Florian Wirtz zmusił bramkarza do interwencji Jungwirtha.
18:59 Como pokazuje piękną grę na jeden kontakt, jednak to Feyenoord do tej pory był znacznie bliżej szczęścia po interwencji Chalobaha, który był bliski gola samobójczego.
18:45 Wybrzmiał hymn Ligi Mistrzów, rozpoczynamy spotkania w Linzu i Rotterdamie!
18:34 Choć to dopiero druga kolejka rozgrywek, trzeba już myśleć o końcowym dorobku w ligowej tabeli. Po wczorajszych spotkaniach wydaje się, że 15-16 punktów będzie progiem bezpośredniego awansu z miejsc 1-8. Natomiast 9-10 pkt powinno pozwolić na walkę w play-off.
18:13 Austriacki LASK zasłynął imponującym powrotem w dwumeczu z Celtikiem. W pierwszym spotkaniu fazy ligowej LM nie przypomniał jednak o sobie, przegrywając 0:1 z AEK Ateny. Dziś poprzeczka idzie jeszcze wyżej, bowiem do Linzu przyjechał wielki Liverpool, uważany za niemal pewniaka do kompletu punktów.

18:10 Co prawda Jakub Moder wrócił już do treningów z drużyną, ale dzisiejszy mecz będzie oglądał z trybun. Poniżej prezentujemy składy powracającego Feyenoordu i debiutującego w LM Como.

18:05 Dobry wieczór z Ligą Mistrzów! W środę czeka nas dziewięć meczów największych klubowych rozgrywek Europy. Jako pierwsi na boiska wybiegną piłkarze Feyenoordu i Como oraz LASK i Liverpoolu. Oba te spotkania rozpoczynają się o 18:45.

