City pokonało Galatasaray 2:0 dość pewnie na stadionie Etihad w swoim ostatnim meczu fazy ligowej w środę, ale ekipa Guardioli potrzebowała jeszcze korzystnych wyników, by mieć pewność miejsca w najlepszej ósemce.
W pewnym momencie City wydawało się już pewne awansu, jednak późne gole Sportingu Lizbona i Chelsea postawiły bezpośrednią kwalifikację do 1/8 finału pod znakiem zapytania.
Po ostatnim gwizdku na stadionie Etihad Real Madryt był jedyną drużyną, która mogła jeszcze wyprzedzić City przy remisie, ale ostatecznie przegrał 2:4 w dramatycznych okolicznościach z Benfiką prowadzoną przez Mourinho.
Guardiola i jego piłkarze z nerwowością śledzili ostatnie minuty meczu na Estadio da Luz w szatni: "Wszyscy tam byliśmy. Nie wiedzieliśmy, że Benfika potrzebuje gola, by awansować. Przy ostatniej akcji z bramkarzem powiedziałem: 'Po co on idzie? Niech zostanie w bramce, bo Madryt może wyrównać!' Potem odpadamy. Ale to była dobra strategia Jose, prawda? Strzelić czwartą bramkę".
Zapytany, czy wyśle Mourinho wiadomość z podziękowaniami, Guardiola odpowiedział: "Oczywiście".
"Jest wiele rzeczy do poprawy, ale jesteśmy bardzo zadowoleni, że kończymy w najlepszej ósemce, biorąc pod uwagę, jak trudna stała się Liga Mistrzów. Gdy zaczynałem 16 czy 17 lat temu, Liga Mistrzów była zupełnie inną rywalizacją niż dziś. Każda drużyna jest bardzo, bardzo wymagająca. Bardzo się cieszymy, że nie gramy żadnej fazy eliminacyjnej. Mamy nadzieję, że w marcu będziemy w najlepszej formie” – dodał Guardiola.
Manchester City zapewnił sobie ostatnie miejsce w 1/8 finału po zwycięstwie 2:0 z Galatasaray, a oba gole "The Citizens” padły w pierwszych trzydziestu minutach – zdobyli je Erling Haaland (11) i Rayan Cherki (29).
