Po bezbramkowym remisie w Pireusie, NEC Nijmegen było początkowo uznawane za faworyta, ale w miniony weekend przegrało u siebie 1:2 z niżej notowanym Telstarem. Grecki Olympiakos miał natomiast tydzień przerwy, ponieważ grecka Super League rusza dopiero w sobotę 22 sierpnia.
NEC było nieco lepsze w pierwszych 30 minutach, ale oba zespoły szybko musiały zmagać się z problemami zdrowotnymi. Napastnik Olympiakosu Jota Silva musiał opuścić boisko z powodu urazu mięśnia dwugłowego, a w ekipie NEC Sami Ouaissa i Philippe Sandler również nie byli w stanie kontynuować gry.
Po biernej pierwszej połowie fatalna postawa defensywy NEC kosztowała gospodarzy bardzo drogo już w pierwszej minucie drugiej połowy. Ayoub El Kaabi dobił piłkę po odbiciu i dał Grekom prowadzenie.

NEC potrzebowało ponad godzinę, by pokazać prawdziwe oznaki życia – Emre Mor sprawdził czujność Balsy Popovicia strzałem z dystansu na minutę przed tym, jak Bryan Linssen był bliski pokonania Popovicia z bliska. Czarnogórski bramkarz uratował Olympiakos, broniąc nogami.
To właśnie 35-letni Linssen doprowadził do eksplozji radości na Goffertstadionie, wykorzystując znakomite dośrodkowanie Dusana Tadicia i zdobywając pierwszą w historii bramkę NEC w Lidze Mistrzów UEFA.
NEC poszło za ciosem, gdy Olympiakos musiał grać w osłabieniu po czerwonej kartce – Konstantinos Fortounis nadepnął korkami na kostkę Darko Nejasmicia. To skłoniło sędziego Maurizio Marianiego do zmiany żółtej kartki na czerwoną i pozostawienia Greków w dziesiątkę na ostatnie 10 minut oraz ewentualną dogrywkę.
Rezerwowy Kaj Sierhuis na chwilę rozbudził trybuny Nijmegen, zdobywając bramkę głową w 90+3. minucie po ostrym dośrodkowaniu Emre Mora. Ostatecznie jednak gol został anulowany, bo Turek był na minimalnym spalonym w akcji bramkowej. Mor zrehabilitował się pięć minut po rozpoczęciu dogrywki, potężnym strzałem pokonując Popovicia i zapewniając Nijmegen prowadzenie.
Po golu Mora NEC nie przestawało naciskać, a najbliżej przypieczętowania zwycięstwa był młody Kevin Kers. Z Olympiakosu uchodziła energia i Grecy nie byli już w stanie podjąć wyrównanej walki w ostatnich minutach przed końcowym gwizdkiem.
Bramka Emre Mora w dogrywce przeszła do historii NEC, który odniósł pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów UEFA w dziejach klubu. W play-offach o fazę ligową Ligi Mistrzów UEFA NEC zmierzy się z rewelacją poprzedniego sezonu – Bodo/Glimt z Norwegii.
Zobacz pełne statystyki meczu na Flashscore

