Po sezonie pełnym sukcesów, którego zwieńczeniem było zdobycie tytułu mistrza LaLiga, Superpucharu oraz mistrzostwa świata z reprezentacją Hiszpanii, bramkarz Blaugrany nie ukrywa swoich ambicji.
"Za mną intensywny sezon. Wygraliśmy LaLigę i Superpuchar, a potem przyszły mistrzostwa świata z reprezentacją. Teraz moim celem jest Liga Mistrzów. Jeśli mistrzostwa świata to szczytowe osiągnięcie dla reprezentacji narodowej, to Liga Mistrzów jest jej odpowiednikiem w piłce klubowej. To cel, który chcę osiągnąć w tym roku”.
García wezwał jednak, by nie przekształcać tego celu w obsesję.
"Trzeba znaleźć właściwą równowagę. Obsesja nie prowadzi do niczego pozytywnego i może mieć negatywny wpływ, jeśli sprawy nie potoczą się tak, jak mamy nadzieję. My jednak wierzymy w nasze umiejętności i wiemy, że możemy rywalizować z każdym”.
Bramkarz uniknął następnie komentowania plotek transferowych, w tym ewentualnego zainteresowania Barcelony Juliánem Álvarezem, potwierdzając pełne zaufanie do kierownictwa klubu.
"To decyzje, które należą do klubu. Jest wiele aspektów, o których my, piłkarze, nie wiemy, i błędem byłoby wydawanie osądów. Mam pełne zaufanie do pracy Deco i jego sztabu”.
Ważne słowa padły również na temat Ferrana Torresa, którego nazwisko wielokrotnie pojawiało się w kontekście ewentualnego transferu w okresie letnim.
"Moim zdaniem zostanie w Barcelonie. To kluczowy zawodnik, zarówno na boisku, jak i w szatni. Gdyby to zależało ode mnie, nigdzie by nie odszedł”.
Garcia pozytywnie ocenił również nowe nabytki, Anthony’ego Gordona i Karima Adeyemiego, których uznaje za idealnie pasujących do systemu gry drużyny.
"Bardzo mi się podobają. Mają cechy idealnie pasujące do stylu gry, jaki preferuje nasz trener, i jestem przekonany, że bardzo nam pomogą”.
Jeśli chodzi o pojedynek z Realem Madryt, García woli skupiać się wyłącznie na Barcelonie.
"Nie powinniśmy myśleć o innych. Wiemy, jak silni jesteśmy i jesteśmy przekonani, że możemy pokonać każdego przeciwnika”.
Na koniec bramkarz skierował słowa wsparcia do prezesa Joana Laporty, który niedawno przeszedł operację z powodu arytmii serca, a także wyraził wielkie uznanie dla swojego kolegi z drużyny, Pau Cubarsíego, określając go jako jednego z najbardziej niezwykłych młodych piłkarzy na światowej scenie.
"Rozegrał wyjątkowe mistrzostwa świata. W swoim wieku gra z niesamowitą osobowością, bez strachu i z niezwykłą dojrzałością. Codziennie ciężko pracuje i naprawdę cieszę się, że mogę dzielić z nim tę drogę”.
