"Ta czerwona kartka to kompletna głupota. Wyraźnie o tym rozmawialiśmy. Michael musi lepiej panować nad sobą. On o tym wie. Widać było, że jest mu przykro z powodu tego, co zrobił zespołowi. Dziś nie był to finał ani półfinał. Ale takie momenty mają kluczowe znaczenie w trakcie sezonu” – powiedział z ponurą miną trener Vincent Kompany w rozmowie z Prime Video.
Po przepychance Olise nie zapanował nad sobą i z frustracji rzucił piłką w głowę kapitana Vikinga, Zlatko Tripica. Bayern przegrywał wówczas do przerwy 0:2, ale zdołał odwrócić losy spotkania i wyjść na prowadzenie 3:2. Grając w osłabieniu, tuż przed końcowym gwizdkiem stracił jednak bramkę na 3:3.
"Powiedziałem też Michaelowi, że zawodnik z numerem dziesięć był mądrzejszy” – kontynuował Kompany. "Miejmy nadzieję, że będzie to jeden z tych momentów, po których powiemy: wyciągnęliśmy z tego wnioski i staliśmy się silniejsi”.
Kane liczy na wyciągnięcie wniosków
Również autor dwóch bramek, Harry Kane, nie szczędził krytyki. "Michael jest całkowicie załamany, ale musi wziąć za to odpowiedzialność. Musi wyciągnąć z tego wnioski” – powiedział napastnik.
W najbliższą środę Olise zabraknie w hitowym starciu z mistrzem Anglii, Arsenalem. "Przed nami ważne mecze w Lidze Mistrzów. Będzie zdruzgotany, że ominą go te spotkania, ale taka jest piłka nożna” – dodał Kane.
