Zespół Roberto De Zerbiego podejmował na Stade Velodrome sześciokrotnych mistrzów Europy po tym, jak w dwóch poprzednich spotkaniach zdobył aż 14 bramek. Po listopadowej wygranej z Newcastle United liczyło na kolejne sukcesy.
Sprawdź szczegóły meczu Olympique - Liverpool
Drużyna Arne Slota chciała uniknąć miana drugiego angielskiego zespołu pokonanego przez Marsylię w tym sezonie i była bliska objęcia prowadzenia, gdy Alexis Mac Allister minimalnie chybił prawą nogą obok słupka. Chwilę później Hugo Ekitike myślał, że otworzył wynik, ale jego trafienie zostało anulowane z powodu spalonego po podaniu od Dominika Szoboszlaia.
Marsylia miała problemy z wypracowaniem dogodnych sytuacji, ale Mason Greenwood posłał groźny rzut wolny w pole karne, a Amine Gouiri oddał mocny strzał, zmuszając Alissona do świetnej interwencji oburącz.
Jednak to Liverpool przełamał impas, gdy rzut wolny Szoboszlaia przeszedł pod skaczącym murem Marsylii i zaskoczył Geronimo Rulliego przy bliższym słupku. Było to już szóste bezpośrednie udział w bramkach Węgra w ostatnich pięciu występach w Lidze Mistrzów (4G, 2A) i zakończyło wyrównane pierwsze 45 minut.
Po przerwie De Zerbi z pewnością oczekiwał większego zaangażowania od swoich piłkarzy, a Greenwood dwukrotnie próbował wziąć sprawy w swoje ręce. Najpierw Alisson odbił jego strzał, a chwilę później piłka po rykoszecie minęła bramkę o centymetry.
Po ospałej pierwszej połowie, druga część spotkania była już znacznie bardziej otwarta. Ekitike był o krok od podwyższenia prowadzenia Liverpoolu, gdy po podaniu Szoboszlaia trafił w obramowanie bramki, a Hamed Traore zakończył szybką kontrę strzałem nad poprzeczką.
The Reds chcieli jak najszybciej rozstrzygnąć losy meczu w ostatnich 30 minutach. Florian Wirtz został zatrzymany przez Rulliego, a potężne uderzenie Ekitike z ostrego kąta przeleciało nad bramką.
Drugą bramkę Liverpool zdobył w 72. minucie po świetnej akcji Jeremie Frimponga, który wygrał pojedynek z Igorem Paixao, a jego dośrodkowanie niefortunnie skierował do własnej siatki Facundo Medina.
Cody Gakpo ustalił wynik spotkania, popisując się precyzyjnym wykończeniem po podaniu od Ryana Gravenbercha. Tym samym drużyna Slota zaliczyła udany wieczór na Lazurowym Wybrzeżu, a awans do 1/8 finału jest już na wyciągnięcie ręki.
Tymczasem Marsylia będzie liczyć na zapewnienie sobie miejsca w barażach podczas ósmej kolejki, mierząc się z Club Brugge po czwartej z rzędu porażce w bezpośrednich starciach w Lidze Mistrzów.

