Dembélé skrytykował swoich kolegów po porażce PSG 1:3 z Rennes, apelując o jedność i podkreślając, że piłkarze powinni przestać myśleć wyłącznie o sobie.
Do tej porażki doszło po kilku trudnych miesiącach, w których drużyna nie zdołała awansować do najlepszej ósemki Ligi Mistrzów i miała problemy z dominacją w Ligue 1, jak to bywało w poprzednich sezonach.
"Wokół PSG zawsze jest dużo hałasu i musimy to zaakceptować. Tak już po prostu jest", stwierdził Luis Enrique, zapytany ponownie o słowa Dembélé podczas konferencji prasowej przed meczem.
Szkoleniowiec już w piątek odpowiadał w podobnym tonie po mocnym wywiadzie skrzydłowego udzielonym tuż po spotkaniu.
"Porażka z Rennes była bolesna, bo jeśli spojrzymy na to, ile okazji stworzyliśmy, było to podobne do meczu z Marsylią, kiedy strzeliliśmy pięć goli. Tym razem jednak zdobyliśmy tylko jedną bramkę przeciwko Rennes", wyjaśnił trener.
"Chcielibyśmy jechać do Monaco po zwycięstwie, to prawda, ale to jest Liga Mistrzów i jesteśmy zmotywowani".
W listopadzie PSG przegrało 0:1 na stadionie Monaco. "Możemy spodziewać się podobnego meczu jak wtedy. Nie zamierzamy niczego zmieniać, bo chcemy wygrać to spotkanie", dodał Luis Enrique.
Trener nie przywiązuje też wagi do wątpliwości związanych z grą przeciwko krajowemu rywalowi w Lidze Mistrzów.
"To jest piłka nożna, wszystko wygląda tak samo, trzeba zrobić wszystko, by wygrać mecz. Liczę na to, że zobaczę najlepszą wersję PSG".
"W poprzednim sezonie zaczęliśmy Ligę Mistrzów z podobnym brakiem skuteczności, ale jeśli spojrzeć na późniejsze wyniki, okazało się, że byliśmy lepsi od rywali. Tego właśnie znów oczekujemy. Jestem przekonany, że bardzo szybko wrócimy na ten poziom", dodał.
