Real Madryt pokonał Benfikę w Lizbonie 1:0, jednak spotkanie zapisało się w pamięci z powodu rasistowskiego incydentu wymierzonego w Viníciusa Júniora. Mecz został przerwany na 10 minut na stadionie Estádio da Luz po tym, jak sędzia uruchomił protokół UEFA, co wywołało oburzenie wśród piłkarzy zespołu z Madrytu.
Zobacz, jak przebiegał mecz Benfica 0:1 Real Madryt
Do incydentu doszło tuż po bramce dającej zwycięstwo, którą Brazylijczyk zdobył w 5. minucie drugiej połowy. Podczas celebracji argentyński napastnik Benfiki, Prestianni, miał skierować rasistowskie obelgi w stronę zawodnika z numerem 7 w Realu Madryt.
Francuski gwiazdor, który był blisko całej sytuacji, opisał szczegóły obraźliwych słów: "Powiedział 5 razy, że Vini jest małpą. Słyszałem wszystko" – ujawnił Mbappé w strefie mieszanej dla brazylijskiego kanału TNT Sports. "Zaczął wypowiadać niedopuszczalne słowa, a potem zasłonił usta koszulką ze względu na kamery".
Śledź Ligę Mistrzów z Flashscore
"Straciliśmy panowanie nad sobą, nie chcieliśmy wracać do gry. Na stadionie jest wiele dzieci, chcieliśmy dać dobry przykład" – wyjaśnił Francuz.
"Ważne, by nie generalizować, na stadionie było 70 tysięcy osób, które nie zrobiły nic złego. Nawet nie chcę wypowiadać jego nazwiska. Dla mnie ten zawodnik nie zasługuje na grę w Lidze Mistrzów" – powiedział Mbappé, kierując też apel bezpośrednio do władz portugalskiego klubu: "Benfica nie może tego zignorować, mam nadzieję, że klub podejmie jakieś działania wobec tego piłkarza".
"Mam nadzieję, że już nigdy nie zobaczę tego zawodnika na boisku, nie zasługuje na występ na stadionie Santiago Bernabéu" – dodał napastnik z numerem 9.
Kylian wyraził także zaniepokojenie powtarzającymi się atakami na swojego kolegę z ataku.
"To bardzo często spotyka Viniego, to musi się skończyć. To dobry człowiek, popełnia błędy, ale nie zasługuje na to, co go spotyka" – podsumował.
Rewanżowe spotkanie pomiędzy Realem Madryt a Benfiką w Hiszpanii odbędzie się 25 lutego.
