Chelsea chciała zostać dopiero szóstą drużyną w historii LM, która odrobiła stratę co najmniej trzech goli z pierwszego meczu w fazie pucharowej. Kibice gospodarzy wierzyli, że ich zespół może zapisać się w historii, tworząc fantastyczną atmosferę przed pierwszym gwizdkiem.
Jednak już po sześciu minutach nadzieje prysły, gdy Mamadou Sarr źle opanował długie podanie, co wykorzystał Khvicha Kvaratskhelia – autor dwóch goli z ławki w pierwszym meczu w zeszłą środę – wbiegając za plecy obrońców i pokonując Roberta Sancheza.
PSG wykorzystało drugi błąd Chelsea osiem minut później, praktycznie rozstrzygając losy dwumeczu. Kolejny strzelec z pierwszego spotkania, Bradley Barcola, po szybkim kontrataku i stracie piłki przez gospodarzy w środku pola, uderzył z linii pola karnego w okienko.
"Les Parisiens" całkowicie kontrolowali wydarzenia na boisku, a Kvaratskhelia ponownie trafił do siatki tuż po upływie pół godziny gry, lecz Warren Zaire-Emery asystował z pozycji spalonej i gol został anulowany.
Chelsea próbowała wrócić do gry jeszcze pod koniec pierwszej połowy, ale Matvei Safonov zatrzymał Joao Pedro, Cole’a Palmera i Jorrela Hato w krótkim odstępie czasu, a chwilę później Sanchez dobrze zablokował uderzenie Barcoli z ostrego kąta.
The Blues wrócili po przerwie, wiedząc, że to ostatnia połowa LM w tym sezonie, a Pedro minimalnie chybił, próbując pożegnać się z rozgrywkami w dobrym stylu.
Trener Liam Rosenior zdjął Pedro, Palmera i kapitana Enzo Fernandeza tuż przed godziną gry, a jeden z rezerwowych, Liam Delap, od razu zmusił Safonova do interwencji z bliskiej odległości.
PSG pokazało bezwzględność kilka sekund później, gdy kolejny kontratak zakończył się efektownym golem w okienko Senny'ego Mayulu, jego piątym w sezonie.

Wieczór Chelsea stał się jeszcze gorszy, gdy Trevoh Chalobah opuścił boisko na noszach po poważnej kontuzji w końcówce. The Blues zanotowali tylko jedno zwycięstwo w siedmiu ostatnich meczach w regulaminowym czasie gry (2R, 4P).
PSG natomiast wydłuża serię bez porażki z angielskimi zespołami do klubowego rekordu sześciu spotkań (5Z, 1R) i awansuje do ćwierćfinału, próbując zostać pierwszą drużyną od Realu Madryt w sezonie 2017/18, która skutecznie obroni tytuł LM.
