Olise był nie do zatrzymania, Bayern zabawił się z bezradną Atalantą

Olise był nie do zatrzymania, Bayern zabawił się z bezradną Atalantą
Olise był nie do zatrzymania, Bayern zabawił się z bezradną AtalantąAlberto PIZZOLI / AFP / AFP / Profimedia

Bayern Monachium jest praktycznie pewny awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po zwycięstwie 6:1 w pierwszym meczu 1/8 finału z Atalantą. Bawarczycy zadali włoskiej drużynie siódmą porażkę w ośmiu spotkaniach fazy pucharowej LM.

Bayern jest niemal nie do zatrzymania na krajowym podwórku i w Bergamo Bawarczycy pokazali tę samą siłę. Podopieczni Vincenta Kompany’ego od początku ruszyli do ataku i szybko zostali nagrodzeni za presję, gdy po sprytnie rozegranym rzucie rożnym Serge Gnabry wypracował sobie miejsce w polu karnym i posłał piłkę wzdłuż bramki, a Josip Stanisic dopełnił formalności.

Die Roten nie zwalniali tempa i podwyższyli prowadzenie w połowie pierwszej części, gdy Michael Olise wszedł z prawej strony i lewą nogą precyzyjnie trafił w dalszy róg bramki.

Atalanta kompletnie nie radziła sobie z naporem Bayernu i szybko miała już trzy gole "w bagażniku". Olise ponownie odegrał kluczową rolę, idealnie podając do nabiegającego Gnabry’ego, który pewnie wykończył akcję, zostawiając Włochów na skraju przepaści.

W rzeczywistości wynik 3:0 do przerwy był dla Atalanty łaskawy, bo powinna schodzić na przerwę z jeszcze większą stratą – Nicolas Jackson został zatrzymany przez świetną interwencję Marco Carnesecchiego. Tuż przed przerwą Gnabry podkreślił jeszcze przewagę gości, trafiając w poprzeczkę.

Po zmianie stron rekordowy mistrz Niemiec zdobył czwartego gola już po niespełna dziesięciu minutach, wyprowadzając szybki kontratak po rzucie wolnym Atalanty, gdy Nicola Zalewski z 30 metrów trafił tylko w mur.

Bayern wciąż tworzył kolejne okazje, a La Dea mogła dziękować Carnesecchiemu za to, że wynik nie był jeszcze wyższy – bramkarz szybko wyszedł z bramki, by powstrzymać Olise przed zdobyciem piątej bramki. Była to jednak tylko chwilowa ulga dla gospodarzy, bo wkrótce znów musieli wyciągać piłkę z siatki po kolejnym firmowym trafieniu Olise.

Jamal Musiala także wpisał się na listę strzelców, zdobywając szóstą bramkę dla Bayernu w połowie drugiej części, wykańczając podanie Jacksona z bliskiej odległości. Dayot Upamecano także był bliski zdobycia bramki, gdy jego główka odbiła się od słupka, co byłoby tylko wisienką na torcie Bayernu.

Jedynym powodem do niepokoju była groźnie wyglądająca kontuzja Alphonso Daviesa. Bawarczycy są już niemal pewni miejsca w najlepszej ósemce, gdzie czeka ich hitowe starcie z Realem Madryt lub Manchester City.

Atalanta natomiast potrzebuje prawdziwego cudu, jakiego jeszcze nie widzieliśmy w tej rywalizacji, by awansować dalej, nawet jeśli udało się zdobyć honorowego gola w końcówce za sprawą Mario Pasalicia – innymi słowy, może już skupić się na walce o kwalifikację do tych rozgrywek w przyszłym sezonie.

Statystyki meczu
Statystyki meczuOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen