Siedmiobramkowy thriller na Parc des Princes, PSG rozbija Chelsea po świetnej końcówce

Khvicha Kvaratskhelia zdobył piątą i ostatnią bramkę dla PSG tego wieczoru
Khvicha Kvaratskhelia zdobył piątą i ostatnią bramkę dla PSG tego wieczoruAction Images via Reuters / Peter Cziborra

Paris Saint-Germain wyjedzie do Londynu z trzybramkową zaliczką po tym, jak pokonał Chelsea 5:2 w emocjonującym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA (LM), zostawiając The Blues z zaledwie dwoma zwycięstwami w dziewięciu bezpośrednich spotkaniach LM (3R, 4P).

W powtórce finału Klubowych Mistrzostw Świata z zeszłego roku drużyna PSG od początku wyglądała na zdeterminowaną, by zrewanżować się za tamtą porażkę i rozpocząć mecz ofensywnie przeciwko drużynie Liama Roseniora.

Pierwsze dziesięć minut na Parc des Princes było bardzo dynamiczne, a po kilku niewykorzystanych okazjach z obu stron, gospodarze otworzyli wynik, gdy Joao Neves zgrał piłkę głową na dalszy słupek, a Bradley Barcola precyzyjnie wykończył akcję, trafiając pod poprzeczkę.

Gospodarze ruszyli po szybkie podwyższenie prowadzenia i byli bardzo blisko drugiego gola, gdy Ousmane Dembele uderzył mocno, a Filip Jorgensen sparował piłkę na słupek. W kolejnych akcjach bohaterami byli bramkarza. Matvey Safonov skutecznie interweniował po strzale Pedro Neto, a po drugiej stronie Jorgensen świetnie zatrzymał techniczne uderzenie Barcoli.

Goście z każdą minutą grali coraz lepiej, a ich presja przyniosła efekt, gdy Enzo Fernandez zagrał długą piłkę do Malo Gusto, który sprytnie wykończył akcję, pokonując Safonowa i doprowadzając do wyrównania.

Tempo meczu nie zwalniało nawet tuż przed przerwą. Dembele ruszył z kontrą i perfekcyjnie wykończył akcję, ponownie dając PSG prowadzenie – zaledwie piętnaście sekund po tym, jak Cole Palmer zmarnował znakomitą okazję dla Chelsea.

Chelsea liczyła na przedłużenie serii sześciu zwycięstw z francuskimi zespołami w LM i od początku drugiej połowy próbowała podkręcić tempo. Drużyna Roseniora była groźna w ofensywie, a wyrównanie padło już w 57. minucie, gdy świetny rajd i dośrodkowanie Neto zostało skutecznie wykończone przez Fernandeza, który zdobył swoją dwunastą bramkę w tym sezonie.

To zapowiadało emocjonujące ostatnie pół godziny w stolicy Francji, a trener PSG Luis Enrique wprowadził z ławki Khvichę Kvaratskhelię i Lee Kang-Ina. Gruzin odegrał następnie kluczową rolę, gdy PSG po raz trzeci objąło prowadzenie – Kvaratskhelia dograł do Vitinhi, który efektownym lobem pokonał Jorgensena po fatalnym błędzie bramkarza Blues.

Chelsea mogła znów doprowadzić do remisu, gdy Joao Pedro trafił z bliska, ale Brazylijczyk został powstrzymany przez chorągiewkę sędziego – spalony.

Te detale okazały się kosztowne, bo PSG podwyższył na 4:2 w 86. minucie za sprawą rezerwowego Kvaratskhelii, który wszedł z lewej strony, a następnie efektownie zakręcił piłkę w dalszy róg, wywołując euforię na Parc des Princes.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Goście byli wyraźnie zaskoczeni tym golem, a PSG wykorzystało ten fakt, dokładając piątą bramkę w ostatniej minucie doliczonego czasu gry – Kvaratskhelia znalazł się w odpowiednim miejscu po dośrodkowaniu Achrafa Hakimiego i ustalił wynik, dając drużynie Enrique wyraźną przewagę przed rewanżem.

Statystyki meczu PSG - Chelsea
Statystyki meczu PSG - ChelseaOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen