Szczęsny: Mój najlepszy mecz dla Barcelony dopiero nadejdzie

Szczęsny: Mój najlepszy mecz dla Barcelony dopiero nadejdzie
Szczęsny: Mój najlepszy mecz dla Barcelony dopiero nadejdzieBRUNO DE CARVALHO/BRAZIL PHOTO PRESS/Brazil Photo Press via AFP

Hiszpańskie media jako "perfekcyjny" określają występ w bramce Barcelony Wojciecha Szczęsnego w środowym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów z Benfiką Lizbona, który jego zespół wygrał 1:0. "Ten najlepszy w koszulce Barcelony dopiero nadejdzie" – zapowiedział Polak.

Barcelona odniosła cenne zwycięstwo i zrobiła duży krok w kierunku ćwierćfinału rozgrywek, choć grała przez większość meczu w osłabieniu, po czerwonej kartce dla obrońcy Paua Cubarsiego.

"Zwycięstwo Barcelony nie byłoby możliwe bez spektakularnego występu Szczęsnego" – skomentował dziennik "AS".

W zestawieniu katalońskiej gazety "Sport" polski bramkarz dostał najwyższą ocenę w drużynie – 9, czyli bliską perfekcji.

"Szczęsny zatrzymywał absolutnie wszystko, interweniował rękami, nogami, bronił górne piłki. Kapitalny występ" – uzasadnił notę "Sport".

"To najlepszy mecz bramkarza Barcelony w Europie od niepamiętnych czasów" – dodała gazeta "Mundo Deportivo", drugi z głównych katalońskich dzienników sportowych.

Jak ocenił "Sport", Szczęsny był w Lizbonie jak "ściana". Przypomniano, że na początku "awaryjny" transfer Polaka budził wiele wątpliwości, a upór trenera Hansiego Flicka, by postawić na niego kosztem Inakiego Peny był krytykowany.

"Jednak czas pokazał, że Flick miał rację. Szczęsny w pełni zasłużył na miejsce między słupkami. Jego występ był po prostu perfekcyjny" – dodała gazeta.

"Tek (jak w Katalonii nazywają Szczęsnego – PAP) był fantastyczny. Z każdym meczem jest pewniejszy. Wiem, że może grać na tym poziomie, ponieważ widzę go codziennie na treningach" – powiedział po meczu Flick, który nie szczędził pochwał Polakowi.

"To wielkie zwycięstwo" – dodał niemiecki szkoleniowiec.

Jego drużyna również w fazie ligowej LM wywiozła z Lizbony trzy punktu. Szczęsny wpuścił jednak wówczas cztery bramki i nie zaliczył udanego występu.

"To był dobry mecz w naszym wykonaniu, z charakterem. Pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać" – ocenił po środowy spotkaniu polski golkiper i zaznaczył jednocześnie, że jego najlepszy występ w koszulce "Barcy" dopiero nadejdzie.

"Pedri zdobył nagrodę MVP dla najlepszego piłkarza meczu, ale myślę, że połowa powinna przypaść mnie" – zażartował po spotkaniu Polak.

Robert Lewandowski nie zdobył w środę bramki. Przebywał na boisku do 79. minuty, po czym zmienił go Gerard Martin.

Barcelona wypracowała minimalną zaliczkę przed rewanżem, który zostanie rozegrany 11 marca w Hiszpanii. Drużyna, która awansuje, zmierzy się w ćwierćfinale ze zwycięzcą dwumeczu między Borussią Dortmund a Lille OSC.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen