Ten eksperyment skończył się koszmarnie - Kinsky rozbity i zmieniony w Madrycie

Kinský musiał opuścić boisko po trzech straconych golach.
Kinský musiał opuścić boisko po trzech straconych golach.Action Images via Reuters

Po raz pierwszy od końca października do bramki Tottenhamu wrócił czeski bramkarz Antonín Kinský, który w Lidze Mistrzów stanął naprzeciw Atletico Madryt. Ten mecz nie ułożył się dla niego najlepiej – w osiemnastej minucie, przy wyniku 0:3, po dwóch poważnych błędach bramkarz został zmieniony.

Szanse Tottenhamu na sukces zaczęły się oddalać już po sześciu minutach gry, gdy 22-letni Antonin Kinský poślizgnął się przy próbie podania i zagrał piłkę prosto do Ademoli Lookmana. Nigeryjski zawodnik podał do Juliana Alvareza, który bezinteresownie odegrał do Marcosa Llorente, a ten skierował piłkę obok bramkarza do siatki.

To nie był koniec problemów – osiem minut później poślizgnął się Micky van de Ven, co wykorzystał Antoine Griezmann i podwoił prowadzenie. W kilka sekund po wznowieniu gry koszmar Spurs trwał dalej – Kinský skiksował przy próbie wybicia, podał do Alvareza przed pustą bramką, a ten umieścił piłkę w siatce.

Trener Igor Tudor zdecydował się wtedy zdjąć czeskiego bramkarza z boiska i wprowadzić podstawowego golkipera Guglielmo Vicario. Włoski bramkarz już po pięciu minutach musiał wyciągać piłkę z siatki, gdy po bezpośrednim strzale Griezmanna nie zdołał zatrzymać dobitki Robina Le Normanda. Przed przerwą na otarcie łez gola dla Spurs zdobył Pedro Porro, zmniejszając straty na 1:4.

Jak wyliczył jeszcze w trakcie meczu Cezary Kawecki, jeszcze nigdy w meczu Ligi Mistrzów bramkarz nie zszedł tak wcześnie, jeśli nie był kontuzjowany.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen